.animate-view{opacity: 1 !important;}

GA4 notuje nietypowe wzrosty ruchu z Chin i Singapuru. To nie użytkownicy, a boty

2min.

Komentarze:0

30 grudnia 2025

GA4 notuje nietypowe wzrosty ruchu z Chin i Singapuru. To nie użytkownicy, a botyd-tags
Od października w GA4 zauważalne są gwałtowne skoki liczby sesji. Wspólny mianownik? Ruch pochodzi głównie z Chin i Singapuru, trafia do kanału Direct (a częściowo także Organic) i nie ma żadnej wartości biznesowej. Google oficjalnie potwierdziło, że nie jest to realny ruch użytkowników, lecz nowy typ aktywności botów, który skutecznie omija wbudowane mechanizmy filtrowania GA4. Problem ma charakter globalny i dotyczy zarówno dużych serwisów, jak i stron o niewielkim wolumenie odwiedzin.

2min.

Komentarze:0

30 grudnia 2025

Jak wygląda spamowy ruch w GA4?

Scenariusz w wielu kontach wygląda niemal identycznie:

  • gwałtowny wzrost liczby sesji,
  • dominacja kanału Direct,
  • domieszka Google / Organic,
  • sporadycznie referrale wyglądające jak ChatGPT,
  • ruch skoncentrowany w Azji, głównie w Chinach i Singapurze.

Na poziomie wykresów wszystko rośnie. Na poziomie jakości danych – wszystko się rozsypuje.

Boty poruszają się po stronie chaotycznie, często trafiają na URL-e z filtrami, parametrami i kombinacjami, których żaden normalny użytkownik by nie kliknął. To ruch „dla ruchu”, nie dla celu.

Źródło: https://support.google.com/analytics/thread/378622882

Skąd wiadomo, że to nie są prawdziwi użytkownicy?

Bo zachowanie tych sesji nie przypomina żadnego realnego scenariusza użytkownika.

Widać bardzo niski czas zaangażowania, brak scrollowania, brak kliknięć i brak konwersji. W zdarzeniach pojawiają się niemal wyłącznie podstawowe eventy, a dane techniczne są często niekompletne lub oznaczone jako „(not set)”.

Co istotne, w wielu serwisach ten ruch potrafi w kilka dni odpowiadać za 30–60% wszystkich sesji, co natychmiast rozjeżdża metryki jakościowe.

Co Google oficjalnie mówi o tym problemie?

Google potwierdziło, że ruch nie pochodzi od ludzi i że zespoły pracują nad długoterminowym rozwiązaniem. Eksperci Google Analytics przyznali też wprost, że GA4 nie jest w stanie automatycznie zablokować każdego bota, szczególnie gdy pojawia się nowy wzorzec zachowania.

To dość uczciwe stanowisko, ale oznacza jedno: przez jakiś czas dane w GA4 mogą wymagać ręcznego „czyszczenia” na potrzeby analizy.

Spamowy ruch zniekształca współczynnik zaangażowania, skraca średni czas trwania sesji, rozrywa lejki konwersji i sprawia, że raporty geograficzne przestają mieć sens. W przypadku wydawców i GA360 może to mieć także wymiar finansowy.

W praktyce zespoły analityczne zaczynają więcej czasu poświęcać na tłumaczenie „czego to nie jest”, zamiast analizować, co faktycznie działa.

Jakie obejście problemu zaleca Google na ten moment?

Google rekomenduje filtrowanie danych wyłącznie na potrzeby analizy, a nie trwałe ich usuwanie.

Najczęściej stosowane podejście wygląda tak:

  • identyfikacja wzorców spamu (np. kraj + bardzo krótka sesja),
  • tworzenie segmentów wykluczających w raportach Eksploruj,
  • analiza danych „po odfiltrowaniu” wyłącznie w tym trybie.

To pozwala odzyskać czytelność danych, choć niestety tylko w Eksploracjach. Standardowe raporty GA4 nadal pozostają „zanieczyszczone”.

Minusem jest to, że takie filtrowanie działa głównie w trybie Eksploracji, a nie w standardowych raportach.

Czy da się zablokować ten ruch u źródła?

Część firm idzie o krok dalej i próbuje blokować ruch poza GA4:

  • regułami Cloudflare,
  • blokadami krajów na poziomie hostingu,
  • filtrami na serwerze lub CDN,
  • próbami wykluczania adresów IP.

Efekty są różne. U jednych to działa, u innych boty zmieniają infrastrukturę szybciej, niż zdążysz zapisać regułę. Dochodzi też ryzyko odcięcia legalnych użytkowników lub botów indeksujących.

Google podchodzi do tego ostrożnie: filtruj do analizy, blokuj tylko wtedy, gdy naprawdę musisz.

Co musisz zapamiętać?

  • GA4 notuje fałszywy ruch z Chin i Singapuru, który omija filtry botów.
  • Google potwierdziło, że to nie są prawdziwi użytkownicy.
  • Ruch trafia głównie do Directa, ale też do Organica i referrali.
  • Dane analityczne mogą być poważnie zniekształcone.
  • Najbezpieczniejszym rozwiązaniem są segmenty w Eksploracjach.
  • Blokowanie ruchu na poziomie serwera działa wybiórczo i wymaga ostrożności.

Na razie nie ma magicznego przycisku „napraw GA4”. Jest za to świadomość problemu – a to pierwszy krok, żeby nie podejmować decyzji na podstawie danych, które tylko udają prawdę.

Autor
Marcin Polak - Junior SEO Specialist
Autor
Marcin Polak

SEO Specialist

SEO Specialist z doświadczeniem w copywritingu. Od 2023 roku związany z Delante, gdzie łączy kreatywność pisania z analitycznym podejściem do SEO. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego (Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna, Zarządzanie w Sporcie). Poza pracą aktywny fan sportu (szczególnie Premier League), kulinariów oraz filmów i seriali.

Autor
Marcin Polak - Junior SEO Specialist
Autor
Marcin Polak

SEO Specialist

SEO Specialist z doświadczeniem w copywritingu. Od 2023 roku związany z Delante, gdzie łączy kreatywność pisania z analitycznym podejściem do SEO. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego (Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna, Zarządzanie w Sporcie). Poza pracą aktywny fan sportu (szczególnie Premier League), kulinariów oraz filmów i seriali.