.animate-view{opacity: 1 !important;}

Klątwa Wiedzy. Dlaczego Twój marketing mówi do Ciebie, a nie do klienta?

5min.

Komentarze:0

12 lutego 2026

Klątwa Wiedzy. Dlaczego Twój marketing mówi do Ciebie, a nie do klienta?d-tags
Wskaźniki w kampaniach marketingowych na zielono, a wciąż brakuje jakościowych leadów? Wyzwaniem może być sposób komunikacji marki. Ogromna wiedza i doświadczenie w niektórych przypadkach może być ograniczeniem i jednym z nich jest właśnie tworzenie treści dla klientów. Sprawdź, czy Klątwa Wiedzy dotyka też Twoją komunikację oraz jak to naprawić!

5min.

Komentarze:0

12 lutego 2026

1. Syndrom “11 dnia copywritera”

Gdy copywriter patrzy na ten sam tekst przez 10 dni z rzędu, w końcu przestaje rejestrować literówki. Autokorekta w głowie sama naprawia błędy, zanim dotrą do świadomości, a 11 dnia sprawdzania tego samego fragmentu tekstu copywriter po prostu podświadomie ignoruje błędy.

To samo może się dziać z Twoją strategią marketingową, contentową czy dotyczącą SEO. Wszystko za sprawą tzw. “Ślepoty Eksperckiej”(Expert Blindness). Polega ona na tym, że ekspert z wieloletnim doświadczeniem nie potrafi zdystansować się od swojego produktu i usługi i jednocześnie uznaje wiele rzeczy wokół tego za “oczywiste”. Efekt? Używa żargonu i języka, który nie odpowiada klientowi na najważniejsze pytania, czyli “jak ten produkt/ta usługa ma mi pomóc w rozwiązaniu mojego problemu?”.

Według danych Gartnera, klienci B2B spędzają jedynie 17% czasu procesu zakupowego na rozmowach z potencjalnymi dostawcami usług. Cała reszta to samodzielny research. Jeśli więc Twoja treść nie odpowiada wprost na ukryte pytania i wątpliwości klienta, możliwe, że nie dotrą nawet do etapu rozmowy z Twoją firmą.

Tkwiąc długo w swojej branży i “bańce”, możesz nie zdawać sobie sprawy, że projektujesz komunikację dla kogoś, kto ma taką samą wiedzę o produkcie jak ty. Problem polega na tym, że taki klient nie istnieje, a czasami “oczywiste” rzeczy muszą być wypowiedziane wprost, aby dotarły do drugiej strony.

2. Dlaczego tak się dzieje? Perspektywa psychologiczna

Wspomniane wyżej zjawisko w komunikacji z klientami jest bardzo powszechne i wynika po prostu z błędu poznawczego. Przyjrzyjmy się bliżej, co ma na ten temat do powiedzenia psychologia.

The Curse of Knowledge (klątwa wiedzy)

Klątwa wiedzy to termin spopularyzowany przez ekonomistów (Camerer, Weber, Loewenstein). Odnosi się do stanu, gdy Twoja wiedza w danym temacie jest na tyle ugruntowana i szeroka, że nie potrafisz sobie wyobrazić, jak to jest tego nie wiedzieć.

Jak może się to objawiać u Marketing Managera? Nie potrafisz już “odzobaczyć” zalet swojego produktu, bo są dla Ciebie oczywiste, przez co możesz je pomijać w komunikacji. W efekcie nie wchodzisz w buty laika, który pierwszy raz ma styczność z Twoim produktem i nie potrafisz go przekonać swoim przekazem.

Marketing Myopia (krótkowzroczność marketingowa)

Kolejne zjawisko wpisujące się w to, o czym mówimy, to Krótkowzroczność Marketingowa. Objawia się tym, że tak bardzo skupiasz się na swoim produkcie, że szeroko opisujesz jego cechy czy skomplikowaną specyfikację techniczną, pomijając przy tym najważniejsze – potrzeby klienta.

Przykład? Sprzedajesz panele podłogowe. Z zachwytem opisujesz klasy ścieralności i oznaczenia techniczne. A Twój klient zastanawia się, czy na tych panelach zostanie ślad po pazurkach jego kota lub czy nie zniszczą się od szurania krzesłami. Czasami to właśnie takie proste komunikaty, odpowiadające na realne potrzeby klientów potrafią trafić w sedno i być “deal-breakerem” dla klienta przy zakupie.

Déformation Professionnelle (skrzywienie zawodowe)

Skrzywienia zawodowego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, bo cierpi na nie wielu ekspertów, niezależnie od branży. Po latach spędzonych na specjalizowaniu się w danym temacie, trudno spojrzeć na dany produkt czy usługę jako osoba z zewnątrz.

Jak może się to objawiać w SEO? Załóżmy że Twoim produktem jest CRM. W związku z tym, pozycjonujesz się na różne frazy branżowe, jak np “CRM w chmurze z API”. Problem leży w tym, że takie określenia są znane w branży, ale Twój klient nie musi wiedzieć, że tak nazywa się rozwiązanie, którego szuka. Skupiając się jedynie na branżowych frazach, pomijasz też problemowe słowa kluczowe, np. “Jak uporządkować bazę klientów?”, które zwykle mają o wiele większe wolumeny wyszukiwania, czyli większy potencjał w dotarciu do klientów.

3. The “Translation Gap”: Język twojego ego vs. język klienta

Wspomniane zjawiska psychologiczne mogą powodować “rozjazd” między tym, co komunikujesz jako Marketing Manager, a tym, co klient wolałby usłyszeć. W takiej sytuacji powstaje tzw. “Translation Gap” – ty myślisz, że komunikujesz najważniejsze zalety swojego produktu, a klient nie znajduje elementów, które przekonałyby go do zakupu.

Do weryfikacji i poprawy komunikacji czy strategii warto wykorzystać teorię Jobs to Be Done (Clayton Christensen). Polega ona na tym, aby myśleć o zakupie produktu i usługi z takiej perspektywy, że klient „zatrudnia” Twój produkt, by wykonał on konkretną pracę. To pozwala zrozumieć, co potencjalny klient rzeczywiście chce usłyszeć. Spójrzmy na poniższe prównanie:

Co mówi Twoje „Ego” (Internal Language) Co wpisuje Klient w Google (Intent Language) Rzeczywista potrzeba (The “Job”)
„Zintegrowana platforma HR z modułem payroll” „Jak szybciej liczyć wypłaty bez błędów?” Święty spokój i brak kar z Urzędu Skarbowego
„Biurko z systemem regulacji wysokości premium” „Ból pleców od siedzenia przy komputerze” Zdrowe plecy i brak bólu
„Audyt SEO zgodny z wytycznymi Google 2026” „Dlaczego moja strona spadła w wynikach?” Odzyskanie przychodu i zrozumienie powodu spadków

Badania Google pokazują, że między impulsem, za którym idzie potrzeba zakupowa, a faktycznym zakupem, jest tzw. faza “eksploracji”. To właśnie na tym etapie użytkownik używając naturalnego języka szuka odpowiedzi na swoje pytania i potwierdzenia, jakiego produktu potrzebuje, żeby zaspokoić swój problem.

Jeśli Twoje SEO i content celują tylko w pierwszą kolumnę, tracisz około 80% rynku. Trafiasz tylko do ekspertów, a ignorujesz decydentów, którzy szukają efektu i rozwiązania swojego problemu, a nie jedynie specyfikacji produktu.

4. Dlaczego potrzebujesz opinii kogoś z zewnątrz?

Odpowiadając wprost: bo nie da się przeczytać etykiety, siedząc wewnątrz butelki. Marketing Manager często potrzebuje zewnętrznego partnera do benchmarku swojej komunikacji, ale nie dlatego, że “nie umie pisać”, a dlatego, że jest zbyt zaangażowany i posiada aż “za szeroką” wiedzę o swoim produkcie.

Jak możemy Ci w tym pomóc? W Delante pomagamy naszym klientom na podstawie danych, zachowując bezwzględny obiektywizm. Za pomocą analizy słów kluczowych, tak naprawdę przeprowadzamy też analizę intencji. Widząc, jakie frazy użytkownicy wpisują w Google, sprawdzamy też, jakie są ich problemy i jakimi treściami można na nie odpowiedzieć.

5. Action Plan: Test Lustra (Mirror Test)

Zadanie dla Marketing Managera na dziś? Przetestuj swój content za pomocą tzw. “testu lustra”. Postaw się w roli klienta i zadaj pytania do Twoich treści, dzięki którym sprawdzisz, czy jasno komunikujesz swój przekaz. Jak to zrobić?

Weź swój ostatni artykuł blogowy lub opis produktu i zrób The ‘So What?’ Test:

  1. Czytasz jedno zdanie, np.: “Nasze rozwiązanie jest skalowalne.”
  2. Zadajesz sobie pytanie: “I co z tego wynika?” (Tytułowe: “So what?”)
  3. Odpowiedź: “Możesz obsłużyć więcej klientów.”
  4. Kolejne pytanie: “I co z tego?”
  5. Odpowiedź: “Nie stracisz pieniędzy w szczycie sezonu.” -> TO JEST WŁAŚNIE JĘZYK KLIENTA. Zadając takie pytania, dojdziesz do tego, co powinno być najistotniejsze
Jeśli Twoja komunikacja zatrzymuje się na punkcie 1, mówisz do siebie. Jeśli dociera do punktu 5, mówisz do rynku i potencjalnych klientów.

Nie wiesz, czy Klątwa Wiedzy nie wpływa negatywnie na Twoją komunikację?

Pomożemy Ci to sprawdzić. Twoja wiedza o produkcie to Twój największy atut, ale i największa przeszkoda w komunikacji. W Delante nie zgadujemy, co czuje Twój klient – widzimy to w danych. Zamów Audyt Intencji, a sprawdzimy, czy Twoje SEO faktycznie odpowiada na pytania klientów, czy tylko promuje Twoje odpowiedzi.

Autor
Ania Bitner - Content Team Leader
Autor
Ania Bitner

Content Team Leader

Absolwentka edytorstwa i zarządzenia mediami. Do zespołu Delante dołączyła w lipcu 2019 roku. Interesują ją zagadnienia związane z social media i content marketingiem. Swoje pierwsze kroki stawiała jako copywriter w branży kulinarnej, stąd wzięła się jej miłość do dobrej kuchni. Uwielbia tańczyć, a w wolnej chwili przegląda blogi podróżnicze i zdjęcia ze słodkimi mopsami.

Autor
Ania Bitner - Content Team Leader
Autor
Ania Bitner

Content Team Leader

Absolwentka edytorstwa i zarządzenia mediami. Do zespołu Delante dołączyła w lipcu 2019 roku. Interesują ją zagadnienia związane z social media i content marketingiem. Swoje pierwsze kroki stawiała jako copywriter w branży kulinarnej, stąd wzięła się jej miłość do dobrej kuchni. Uwielbia tańczyć, a w wolnej chwili przegląda blogi podróżnicze i zdjęcia ze słodkimi mopsami.

FAQ

Czy upraszczanie języka w komunikacji marketingowej nie sprawi, że stracę wizerunek Premium?

Bycie marką Premium to nie “skomplikowany branżowy język”. Premium to “doskonałe zrozumienie potrzeb klienta”. Przykład? Apple to marka z sektora premium, a ich komunikacja jest na poziomie szkoły podstawowej (prosta i trafiająca do celu). Skomplikowany język to często maska braku pewności siebie i tak naprawdę bariera, przez którą klientowi trudno jest się przebić.

Jak dane o intencji słów kluczowych mogą mi pomóc dotrzeć do klientów?

Ty znasz swojego klienta z rozmów sprzedażowych (gdy już trafia do procesu lejka sprzedażowego). My znamy Twojego klienta z danych wyszukiwania (zanim do Ciebie trafi). Widzimy, co wpisuje w Google, gdy szuka rozwiązania swojego problemu. To pomaga zrozumieć realne potrzeby klientów i dobrze je zaadresować w komunikacji marki.