.animate-view{opacity: 1 !important;}

Pół internetu padło – awaria AWS zatrzymała globalne usługi (i kreatywność marketerów)

3min.

Komentarze:0

20 października 2025

Pół internetu padło – awaria AWS zatrzymała globalne usługi (i kreatywność marketerów)d-tags
Poniedziałkowy poranek zaczął się jak każdy inny – kawa, kalendarz, Slack, Canva... i nagle cisza. Nic się nie ładuje, aplikacje się zawieszają, a połowa zakładek w przeglądarce pokazuje tylko komunikat „error”. To Amazon Web Services (AWS), czyli gigantyczna infrastruktura, na której stoi spora część współczesnego internetu, zaliczył poważną awarię. Problem dotknął region US-EAST-1 w Północnej Wirginii – najbardziej obciążony i strategiczny w całej sieci AWS. Kiedy ten region się sypie, efekt domina jest nieunikniony. W skrócie: świat stanął na chwilę w miejscu, a marketerzy, gracze i programiści złapali się za głowę.

3min.

Komentarze:0

20 października 2025

Awaria AWS – Canva, Slack, Fortnite i setki innych w trybie offline

Zaczęło się niewinnie. Amazon informował o „zwiększonych opóźnieniach i błędach w usługach”, co bardzo często oznacza drobne zacięcia. Ale tym razem z drobiazgu zrobiła się globalna lawina. W ciągu godzin kolejne platformy zgłaszały problemy.

  • Użytkownicy Canvy, którzy nie mogli tworzyć ani eksportować projektów graficznych
  • Slack przestał wysyłać wiadomości, co skutecznie sparaliżowało komunikację w wielu firmach
  • Fortnite, Roblox i Snapchat notowały problemy z logowaniem i opóźnienia w działaniu, co rozwścieczyło społeczność graczy i użytkowników
  • Shutterstock i Adobe Cloud nie pozwalały pobierać ani przesyłać plików
  • Trello i Asana nie synchronizowały zadań
  • Zoom oraz Microsoft Teams raportowały niestabilne połączenia

Problemy wystąpiły także w usługach Netflixa, Spotify, Discorda, Perplexity AI, Notion, a nawet w systemach McDonald’s, które wykorzystują AWS do obsługi swoich punktów sprzedaży i zamówień.

Kiedy AWS US-EAST-1 przestał działać, fala skutków przetoczyła się przez setki firm i usług, które każdego dnia opierają swoją działalność na chmurze Amazona.

Doskonałym potwierdzeniem skali zdarzenia jest wykres z portalu Downdetector, który zbiera zgłoszenia o problemach w czasie rzeczywistym. Na przedstawionym screenie widać gwałtowny, czerwony pik po godzinie 10:00, kiedy liczba raportów przekroczyła kilka tysięcy w krótkim czasie. To moment, w którym użytkownicy z całego świata zaczęli równocześnie zgłaszać błędy w usługach Amazona. Wykres dosłownie obrazuje chwilę, gdy internet dostał zadyszki.

wykres z portalu Downdetector

Źródło: https://downdetector.pl/status/aws-amazon-web-services/

Dla użytkowników – uciążliwość. Dla firm – paraliż pracy. Kampanie stanęły, zespoły nie mogły się komunikować, a twórcy contentu zostali odcięci od swoich narzędzi. W sieci szybko zaczęły krążyć żarty, jak ten byłego Head of Social Media z Ryanair: „Chciałem zrobić mema o tym, że Canva nie działa… ale Canva nie działa”.

Mem byłego head of social media Ryanair o awarii AWS

Co stoi za awarią? Amazon reaguje

AWS zauważył, że wiele ich usług w regionie US-EAST-1 działa wolno i zwraca błędy. Amazon dość szybko potwierdził awarię na swojej stronie statusowej. Diagnoza? Nie był to żaden cyberatak, a problem z DNS, czyli z systemem, który tłumaczy adresy internetowe na techniczne adresy IP. Serwery nie potrafiły poprawnie “znaleźć” usługi DynamoDB, a to spowodowało efekt domina na inne usługi. Gdy DNS zawodzi, żaden serwer nie wie, gdzie kierować zapytania. W praktyce: internet zaczyna się gubić.

Co dokładnie się popsuło?

  • DynamoDB – baza danych
  • EC2 – wirtualne serwery (i przez to też RDS, ECS, Glue)
  • Lambda – funkcje wykonywane na żądanie
  • CloudTrail i EventBridge – usługi do logowania i zdarzeń
  • IAM – zarządzanie dostępami (globalnie!)
  • Nawet tworzenie zgłoszeń do supportu nie działało

Po kilku godzinach zidentyfikowali przyczynę, wdrożyli poprawki i stopniowo przywracali działanie usług. Około godziny 13:00 Amazon poinformował, że „sytuacja została opanowana”, choć niektóre funkcje nadal działały z opóźnieniem.

Internet na jednej nodze – czyli potęga (i słabość) AWS

W czasie awarii po sieci krążył mem pokazujący „cały internet” oparty na jednym klocku z podpisem AWS US-EAST-1.

Awaria WAS mem

I trudno o lepsze zobrazowanie sytuacji. Przez lata Amazon budował infrastrukturę, z której korzystają miliony firm – od Disney+ po małe sklepy internetowe. Ale w tym sukcesie kryje się też ryzyko: zależność od jednego dostawcy.

Według danych z Downdetectora, zgłoszenia problemów pojawiały się z całego świata – Europa, Azja, Ameryka, wszędzie. Przestały działać gry online, systemy płatności, aplikacje biurowe i narzędzia Amazona. Wiele firm hostingowych musiało tłumaczyć klientom, że to nie ich wina, a użytkownicy żartowali, że „internet stoi na jednej nodze, a ta właśnie się złamała”.

Jaka lekcja płynie z tego całego zamieszania?

Kiedy AWS kicha, internet ma gorączkę. Ale może właśnie takie „cyfrowe przeziębienia” są potrzebne, by przypomnieć nam, że technologia – choć genialna – wciąż jest tylko narzędziem, a nie gwarancją niezawodności.

Awaria trwała zaledwie kilka godzin, ale jej skutki pokazały, jak krucha jest cyfrowa rzeczywistość, na której opiera się współczesny biznes. Firmy e-commerce straciły sprzedaż, zespoły marketingowe – ciągłość kampanii, a użytkownicy – cierpliwość.

Dzisiejszy poranek oraz południe były momentem, w którym wiele firm zrozumiało, że dywersyfikacja infrastruktury to nie fanaberia, ale konieczność. Warto rozważyć model multi-cloud, tworzenie kopii zapasowych w innych regionach i wdrożenie planów awaryjnych. Bo w świecie, gdzie sekunda przerwy kosztuje realne pieniądze, lepiej mieć plan B (i C).

Autor
Marcin Polak - Junior SEO Specialist
Autor
Marcin Polak

SEO Specialist

SEO Specialist z doświadczeniem w copywritingu. Od 2023 roku związany z Delante, gdzie łączy kreatywność pisania z analitycznym podejściem do SEO. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego (Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna, Zarządzanie w Sporcie). Poza pracą aktywny fan sportu (szczególnie Premier League), kulinariów oraz filmów i seriali.

Autor
Marcin Polak - Junior SEO Specialist
Autor
Marcin Polak

SEO Specialist

SEO Specialist z doświadczeniem w copywritingu. Od 2023 roku związany z Delante, gdzie łączy kreatywność pisania z analitycznym podejściem do SEO. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego (Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna, Zarządzanie w Sporcie). Poza pracą aktywny fan sportu (szczególnie Premier League), kulinariów oraz filmów i seriali.