Google zmienia wyniki wyszukiwania: mniej wyświetleń, droższy monitoring i walka z botami AI
d-tags
d-tags
Google od wielu miesięcy testował ograniczenia związane z parametrem &num=100, który pozwalał użytkownikom i narzędziom SEO wyświetlać jednorazowo 100 wyników wyszukiwania. Dotychczas ten parametr był podstawą dla większości systemów monitorowania pozycji, analiz widoczności oraz działań opartych na scrapowaniu wyników Google. We wrześniu 2025 roku zmiany stały się zauważalne na dużą skalę.
Obecnie, nawet przy jego użyciu, często Google pokazuje maksymalnie dwie strony wyników, a następnie blokuje dostęp do kolejnych.
O wyłączeniu parametru &num=100 wypowiedział się również nasz Senior SEO R&D Specialist, Wojciech Urban:
Z pozoru wydawałoby się, że wyłączenie parametru &num=100 to techniczna drobnostka. Nic bardziej mylnego. W praktyce wpływa to na raportowanie wyświetleń w narzędziach SEO.
Google Search Console zaczęło raportować niższe liczby wyświetleń, szczególnie w wynikach na komputery stacjonarne. Wielu specjalistów zauważyło gwałtowne spadki od około 10 września 2025. To wywołało falę pytań – czy to oznacza spadek widoczności strony? W wielu przypadkach winny jest właśnie brak pełnej obsługi &num=100, a więc fakt, że mniej wyników jest rejestrowanych w raportach.
Równocześnie ze spadkiem wyświetleń, wzrasta średnia pozycja w raportach GSC. Wynika to z faktu, że wiele odsłon stron znajdujących się na dalszych pozycjach – 70., 80. czy 95. – nie jest już rejestrowanych. W efekcie system pokazuje tylko dane z pierwszych stron wyników, co zawyża średnią. Sztuczne zniekształcenie może wprowadzać w błąd SEOwców oraz właścicieli stron.
Dla narzędzi SEO konsekwencje są jeszcze poważniejsze. Wycofanie parametru &num=100 spowodowało, że każde narzędzie musi teraz wykonać 10 osobnych zapytań, by uzyskać tę samą pulę wyników, którą dawniej otrzymywało „w pakiecie” jednym żądaniem.
Efekt? Zwiększenie kosztów, ale również wydłużenie czasu potrzebnego na zebranie danych. W praktyce oznacza to, że monitoring pozycji staje się droższy i mniej efektywny. Mniejsze narzędzia mogą mieć problem, by dostosować się do zmian, a użytkownicy muszą liczyć się z wyższymi cenami subskrypcji.
O sytuacji wypowiedziała się już platforma Keyword Insights, która przyznała, że “zmiana ma wpływ na ich moduł rankingowy i rozważa dostępne opcje”.
Zmiana dotycząca parametru &num=100 dotyczy również AI, zwłaszcza modeli językowych takich, jak ChatGPT. W przeszłości dostęp do 100 wyników jednocześnie ułatwiał systemom AI szybkie pobieranie i analizowanie większej ilości treści z Google. Dzięki temu modele mogły bazować na szerszym kontekście informacji, co poprawiało jakość odpowiedzi.
Gdy parametr został ograniczony, modele językowe bazujące na scrapowaniu mają do dyspozycji mniej źródeł w ramach jednego zapytania. To nie tylko spowalnia proces pobierania danych, ale również zmniejsza różnorodność dostępnych treści. Oznacza to, że systemy AI będą musiały opierać się na bardziej fragmentarycznych wynikach, co może wpływać na jakość generowanych odpowiedzi.
Na ten moment Google nie odniósł się jeszcze publicznie do całej sytuacji. Wyłączenie parametru &num=100 to nie tylko kłopot dla narzędzi, ale sygnał zmiany w samej filozofii dostępu do danych. Dla dostawców narzędzi monitorujących pozycje zmiana może być szczególnie kosztowna – większe obciążenie serwerów, wyższe koszty i dłuższy czas przetwarzania.
To, co najważniejsze w obecnej sytuacji, to fakt, iż spadki wyświetleń w GSC nie są równoznaczne z utratą widoczności. Najważniejszy jest efekt biznesowy – sprzedaż, leady i retencja użytkowników.
A co będzie dalej? Gdy tylko pojawią się kolejne wiadomości i przede wszystkim komentarz od Google, będziemy Was informować.