Iluzja postępu: audyt SEO, który nigdy nie został wdrożony
Scenariusz dla wielu firm w przypadku SEO wygląda tak samo.
Jako CMO podejmujesz słuszną decyzję marketingową – musimy zainwestować w działania SEO, aby zwiększyć ruch i sprzedaż. Wybierasz dobrą agencję, otrzymujesz szczegółowy, kilkudziesięciostronicowy audyt SEO. Dzięki niemu dokładnie wiesz, co trzeba zrobić: poprawić Core Web Vitals, wdrożyć dane strukturalne (schema), zoptymalizować nagłówki i zmienić strukturę adresów URL. Naturalny kolejny krok to przekazanie dokumentu z opisanymi rekomendacjami do działu IT.
Odpowiedź teamu IT brzmi: “Dodajmy to do backlogu. Może znajdziemy na to sloty w kolejnym sprincie w następnych miesiącach”.
I właśnie w tym momencie zaczyna się wyzwanie – audyt ląduje w szufladzie. Płacisz agencji abonament za konsultacje, a mimo to, ruch organiczny i konwersje stoją w miejscu. Jednocześnie Ty masz złudne poczucie, że coś się dzieje – w końcu obszerny audyt został wykonany. Problem polega na tym, że w rzeczywistości wpadasz w pułapkę iluzji postępu.
d-tags




