Wspomniane wyżej zjawisko w komunikacji z klientami jest bardzo powszechne i wynika po prostu z błędu poznawczego. Przyjrzyjmy się bliżej, co ma na ten temat do powiedzenia psychologia.
The Curse of Knowledge (klątwa wiedzy)
Klątwa wiedzy to termin spopularyzowany przez ekonomistów (Camerer, Weber, Loewenstein). Odnosi się do stanu, gdy Twoja wiedza w danym temacie jest na tyle ugruntowana i szeroka, że nie potrafisz sobie wyobrazić, jak to jest tego nie wiedzieć.
Jak może się to objawiać u Marketing Managera? Nie potrafisz już “odzobaczyć” zalet swojego produktu, bo są dla Ciebie oczywiste, przez co możesz je pomijać w komunikacji. W efekcie nie wchodzisz w buty laika, który pierwszy raz ma styczność z Twoim produktem i nie potrafisz go przekonać swoim przekazem.
Marketing Myopia (krótkowzroczność marketingowa)
Kolejne zjawisko wpisujące się w to, o czym mówimy, to Krótkowzroczność Marketingowa. Objawia się tym, że tak bardzo skupiasz się na swoim produkcie, że szeroko opisujesz jego cechy czy skomplikowaną specyfikację techniczną, pomijając przy tym najważniejsze – potrzeby klienta.
Przykład? Sprzedajesz panele podłogowe. Z zachwytem opisujesz klasy ścieralności i oznaczenia techniczne. A Twój klient zastanawia się, czy na tych panelach zostanie ślad po pazurkach jego kota lub czy nie zniszczą się od szurania krzesłami. Czasami to właśnie takie proste komunikaty, odpowiadające na realne potrzeby klientów potrafią trafić w sedno i być “deal-breakerem” dla klienta przy zakupie.
Déformation Professionnelle (skrzywienie zawodowe)
Skrzywienia zawodowego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, bo cierpi na nie wielu ekspertów, niezależnie od branży. Po latach spędzonych na specjalizowaniu się w danym temacie, trudno spojrzeć na dany produkt czy usługę jako osoba z zewnątrz.
Jak może się to objawiać w SEO? Załóżmy że Twoim produktem jest CRM. W związku z tym, pozycjonujesz się na różne frazy branżowe, jak np “CRM w chmurze z API”. Problem leży w tym, że takie określenia są znane w branży, ale Twój klient nie musi wiedzieć, że tak nazywa się rozwiązanie, którego szuka. Skupiając się jedynie na branżowych frazach, pomijasz też problemowe słowa kluczowe, np. “Jak uporządkować bazę klientów?”, które zwykle mają o wiele większe wolumeny wyszukiwania, czyli większy potencjał w dotarciu do klientów.