UTM-y nie mają znaczenia dla działania czy optymalizacji samych reklam na Mecie, ale są niezastąpione dla narzędzi analitycznych, takich jak np. Google Analytics 4, czy innych systemów śledzenia ruchu.
Jednym z podstawowych problemów w analizie ruchu z Facebooka jest to, że bez oznaczeń UTM wszystkie wizyty wpadają w Google Analytics 4 do jednego worka – jako facebook.com.
Jedną z największych zalet stosowania UTM-ów jest właśnie możliwość lepszego zrozumienia ścieżki użytkownika. Menedżer Reklam Facebooka pokazuje dane o kliknięciach czy konwersjach, ale nie zawsze daje odpowiedź, co dzieje się dalej. UTM-y pozwalają prześledzić dokładnie zachowanie użytkowników już w witrynie – ile czasu spędzili, jakie podstrony odwiedzili, czy podjęli inne oczekiwane działania.
Wiele firm prowadzi działania równolegle na Facebooku, Instagramie, w Google Ads czy poprzez newsletter. Bez UTM-ów trudno byłoby wskazać, które źródło faktycznie dostarcza ruch o najwyższej jakości. Dzięki parametrom możemy zestawić wyniki w GA4 i ocenić, które np. kanały są najbardziej efektywne.
Parametry UTM pomagają także w optymalizacji budżetu. Kiedy widzimy, która kampania czy konkretna reklama generuje wartościowe konwersje, możemy przeznaczyć na nią większy budżet, a jednocześnie wyłączyć te elementy, które nie przynoszą rezultatów. To realna oszczędność pieniędzy i skuteczniejsze działania marketingowe.
Oznaczanie kampanii UTM-ami pozwala też lepiej zrozumieć rozbieżności między danymi Facebooka a Google Analytics – różne modele atrybucji czy sposób liczenia sesji nie są już tak problematyczne, gdy mamy spójne oznaczenia ruchu.