AI w GSC, schema a modele LLM i znaczenie nazwy domeny – Newsy SEO – #1 – Styczeń 2026
d-tags
d-tags
Google rozpoczął testy nowej funkcji w Google Search Console, której celem jest uproszczenie pracy z raportem wydajności. Nowe narzędzie konfiguracyjne wykorzystuje sztuczną inteligencję do tworzenia raportów na podstawie zapytań.
Nowe rozwiązanie umożliwia opisanie, jaką analizę danych chcemy zobaczyć, bez ręcznego ustawiania filtrów i porównań. Asystent AI interpretuje polecenie użytkownika i automatycznie konfiguruje raport wydajności.
Po uzyskaniu dostępu do narzędzia:
Dostęp do rozwiązania jest obecnie bardzo ograniczony. Google udostępnia je tylko wybranym witrynom i zapowiada stopniowe rozszerzanie testów. Dodatkowo obowiązuje limit 20 zapytań dziennie.
Firma zaznacza również, że jako funkcja oparta na AI, narzędzie może popełniać błędy interpretacyjne. Wygenerowane filtry nie zawsze muszą w pełni odpowiadać intencjom użytkownika, dlatego Google zaleca każdorazowe sprawdzanie zastosowanych ustawień przed wyciąganiem wniosków z danych.
Konfigurator AI został zaprojektowany z myślą o trzech obszarach:
Jednocześnie funkcja nie pozwala na sortowanie tabel ani eksport danych i działa wyłącznie w raporcie wyników wyszukiwania – nie obejmuje raportów Discover ani Google News.
John Mueller odniósł się do pytania, czy rozbudowane znaczniki schema pomagają modelom językowym (LLM) lepiej rozumieć encje i treści, czy też ich rola ogranicza się wyłącznie do wyświetlania wyników rozszerzonych w Google. W swojej wypowiedzi podkreślił, że przedstawia osobisty punkt widzenia, a nie oficjalne wytyczne Google.
Odpowiedź Muellera była niejednoznaczna. Jak sam stwierdził, temat ten będzie powracał jeszcze przez długi czas, a najkrótsza możliwa odpowiedź brzmi: „tak, nie i to zależy”.
Zdaniem Johna Muellera skuteczność danych strukturalnych zależy przede wszystkim od:
W niektórych obszarach dane strukturalne są wręcz konieczne. Dotyczy to m.in.:
W takich przypadkach znaczniki schema pełnią rolę źródła jednoznacznych, łatwych do przetworzenia informacji.
Google opublikowało oficjalną stronę pomocy, która szczegółowo wyjaśnia, jak prawidłowo zbierać opinie klientów za pomocą bezpośredniego linku lub kodu QR w Profilu Firmy. Sama funkcja jest dostępna już od kilku miesięcy, jednak dopiero teraz Google jasno opisuje jej zastosowanie i zasady, co ma ułatwić firmom korzystanie z tego rozwiązania w zgodzie z wytycznymi.
W panelu Profilu Firmy można wygenerować:
W dokumentacji Google wprost sugeruje, aby korzystać z tych narzędzi w codziennej komunikacji z klientami, na przykład:
Celem jest wyeliminowanie sytuacji, w której klient musi samodzielnie szukać profilu firmy w Mapach Google, aby dodać opinię.
I jeszcze raz nasz John Mueller. Jego komentarz jasno pokazuje, że wybór nazwy strony ma bezpośredni wpływ na to, jak łatwo będzie ją znaleźć w wynikach wyszukiwania.
Mueller zwrócił uwagę, że pojęcie „wyszukiwania nazwy strony” bywa mylące. Wszystko zależy od tego, czy nazwa rzeczywiście jednoznacznie identyfikuje daną witrynę. Jeśli strona ma unikalną nazwę, a jej strona główna jest poprawnie zindeksowana, wyszukiwarka nie ma problemu z dopasowaniem zapytania do konkretnej witryny. W takiej sytuacji użytkownik, wpisując nazwę, niemal na pewno zobaczy stronę w wynikach wyszukiwania.
W ocenie Google takie zapytania nie wyglądają jak próba znalezienia konkretnej marki, lecz jak zapytania informacyjne lub porównawcze. W efekcie wyszukiwarka zakłada, że użytkownik szuka treści na dany temat, a nie konkretnej strony głównej, nawet jeśli ta jest poprawnie zindeksowana.
Nie ma sensu oczekiwać, iż strona o bardzo ogólnej nazwie automatycznie zajmie wysoką pozycję na frazę, która opisuje całą kategorię serwisów. Wybór nazwy powinien więc uwzględniać realia wyszukiwania i konkurencyjność zapytań.