“Can’t Read, Won’t Buy”, czyli dlaczego możesz tracić klientów przy problemach z tłumaczeniem
“Przetłumaczyliśmy całą stronę na niemiecki za pomocą AI. Ruch na niemieckiej wersji strony rośnie, ale nikt nie kupuje. Dlaczego?” – niestety to bardzo częsty scenariusz. Szybkie i praktycznie bezkosztowe tłumaczenie treści nigdy nie było tak proste, jak teraz. Jednak kalka całej oferty sprzedażowej na inny język, bez żadnych zmian, po prostu nie wystarcza. Potrzebne jest też dostosowanie do intencji i emocji – jeśli marka to pominie, wpadnie w pułapkę tłumaczenia 1:1. Na czym ona polega?
Tłumacząc wprost treść nie przenosisz tylko wartości tekstu – tym samym odwołujesz się do polskich nawyków i przekonań, a to, co pomaga w podjęciu decyzji zakupowej polskiemu klientowi, może nie trafiać do odbiorców w Niemczech. Każdy kraj to inny kontekst kulturowy, inne oczekiwania wobec dostaw, rabatów, gwarancji, zwrotów. Tylko analizując szerszy obraz rynku w danym kraju, marka jest w stanie przejść z poziomu warstwy językowej, do psychologicznej, która realnie odpowiada za podejmowanie decyzji o zakupie.
W globalnym raporcie firmy badawczej CSA Research pt. “Can’t Read, Won’t Buy”, opublikowano badania przeprowadzone na ponad 8700 konsumentach z aż 29 krajów. Najważniejsze wnioski?
- Aż 76% konsumentów woli kupować produkty, jeśli informacje na stronie są zawarte w ich ojczystym języku.
- 65% użytkowników całkowicie unika marek, które prezentują treści w języku obcym (nawet jeśli znają angielski) lub nienaturalnie przetłumaczone na ich ojczysty język.
d-tags



