Powszechnym błędem jest utożsamianie wartości konwersji z faktycznym przychodem firmy. ROAS (Return On Ad Spend) to potężne narzędzie optymalizacyjne dla algorytmów Google Ads, ale w swojej naturze jest wskaźnikiem „płytkim”.
Jeśli Twoja kampania generuje 50 000 zł przychodu przy koszcie 10 000 zł, ROAS na poziomie 5.0 wygląda świetnie w raporcie. Jednak ten wskaźnik nie wie nic o Twojej marży, kosztach logistyki, zwrotach czy podatkach. Wysoki ROAS Google Ads przy niskiej marży może oznaczać, że każda kolejna sprzedaż przybliża Cię do straty, a nie do zysku.
Podczas gdy ROAS mierzy efektywność wydatków reklamowych, ROI (Return On Investment) mierzy rzeczywistą opłacalność inwestycji. To wskaźnik, który rzadko pojawia się w dashboardach agencji, bo wymaga wyjścia poza panel Google Ads.
Obecnie standardem jest atrybucja oparta na danych (Data-Driven). Musimy mieć świadomość, że zmiana modelu atrybucji nie zmienia rzeczywistości – ona zmienia jedynie naszą interpretację zasług poszczególnych kanałów.
Co więcej, w dobie Consent Mode v2, ROAS coraz częściej ma charakter estymowany. Decydenci muszą zaakceptować fakt, że marketing to nie jest już gra o 100% precyzję danych, lecz o zarządzanie trendem i prawdopodobieństwem. Porównywanie wyników w czasie bez uwzględnienia luk w danych (wynikających z braku zgód użytkowników) jest obarczone wysokim ryzykiem błędu.
To jedno z najczęstszych pytań: dlaczego dane się różnią?
Google Ads jest silnikiem egzekucyjnym. ROAS służy tu do „karmienia” automatycznych strategii stawek.
Google Analytics 4 to narzędzie kontekstowe. Pozwala ocenić całą ścieżkę klienta i porównać kanały.
Różnice w raportowaniu to nie błąd – to dwa różne punkty widzenia na ten sam biznes. Należy używać GA4 do analizy strategicznej, a Google Ads do bieżącej optymalizacji technicznej.
Celem nowoczesnego marketingu nie jest generowanie „jakiegokolwiek” przychodu. Celem jest budowanie zyskownej skali. W Delante pomagamy odejść od paradygmatu „więcej contentu i więcej kliknięć” na rzecz lepszego myślenia o danych.
Jeśli Twój obecny ROAS jest wysoki, ale czujesz, że nie przekłada się to na realny wzrost rentowności firmy – czas przestać optymalizować pod algorytm, a zacząć pod biznes. Prawdziwe zwycięstwo to nie najwyższy słupek w panelu, ale stabilne ROI, które pozwala na bezpieczne skalowanie marki na rynki globalne.
ROAS (ang. Return on Advertising Spend) to procentowo wyrażony zwrot z wydatków reklamowych. W kontekście ROAS Google Ads wskaźnik ten pokazuje, ile przychodu generuje każda złotówka przeznaczona na kampanie reklamowe w systemie Google Ads.
Google Ads ROAS, obok ROI, jest jednym z kluczowych wskaźników efektywności, szczególnie istotnym przy ocenie opłacalności działań performance marketingowych.
ROAS obliczamy według wzoru:
przychód / koszt × 100%
ROI (ang. Return On Investment) to wskaźnik pokazujący całkowity zwrot z inwestycji. ROI Google Ads pozwala ocenić realną rentowność kampanii, uwzględniając nie tylko przychód, ale również faktyczny zysk netto.
W przeciwieństwie do ROAS, Google Ads ROI jest najczęściej analizowany z perspektywy właściciela biznesu lub zarządu, ponieważ bezpośrednio odnosi się do wyniku finansowego firmy.
Wzór na obliczenie ROI:
zysk netto / koszt × 100%
Tak, warto. ROAS i ROI ułatwiają analizę kampanii Google, kontrolowanie ich skuteczności i opłacalności.