Koniec Google+

Koniec Google+

Wczoraj Google ogłosiło, że usługa Google+ zostanie zlikwidowana. Powodów jest kilka, jednak najważniejszy i najbardziej niepokojący z nich to błąd zabezpieczeń serwisu, który mógł narazić jego użytkowników na wyciek danych osobowych.

Ostatnio na naszym blogu: Duża zmiana w celach kampanii w Facebook Ads w 2022 roku

Google+. Nieudany projekt?

Google+ działa od czerwca 2011 roku, jednak nigdy nie zyskał dużej popularności. W 2018 roku miesięcznie korzysta z niego średnio 395 milionów użytkowników, co w porównaniu z Facebookiem (2,2 miliarda użytkowników miesięcznie) wypada blado (źródło: https://dustn.tv/social-media-statistics/). Samo Google przyznało, że Google+ odniosło fiasko, a 90% sesji na portalu nie trwała więcej niż 5 sekund. Można by pomyśleć, że to wystarczający powód aby zdecydować o zamknięciu Google+, jednak nie jest to ten najważniejszy.

Błąd w zabezpieczeniach Google+ i jego utajnienie

W marcu tego roku, dokładnie w tym samym czasie kiedy Facebook przechodził swój kryzys bezpieczeństwa danych (sprawa Cambridge Analytics), Google odkryło błąd w zabezpieczeniach danych Google+, który prawdopodobnie istniał od 2015 roku. Luka ta, w momencie połączenia Google+ z inną aplikacją, umożliwiała osobom postronnym dostać się do danych personalnych danego użytkownika i jego znajomych. Dane, jakie były widoczne, to między innymi adres mailowy, data urodzenia, płeć, zdjęcia, miejsca w których dana osoba żyła i to czym się zajmowała. Błąd mógł dotknąć prawie pół miliona użytkowników, jednak Google podkreśla, że nie ma dowodów, że luka została kiedykolwiek wykorzystana. Plusem jest to, że dane takie jak wiadomości, dane konta Google czy numery telefonów nie były ujawnione.

Dlaczego nie zdecydowano się ujawnić błędu?

Według wewnętrznej notatki wysyłanej w Google, która została ujawniona w internecie, Google zdecydowało się nie ujawniać swojego odkrycia, ponieważ mogłoby to doprowadzić do postawienia ich na świeczniku obok, albo nawet zamiast, Facebooka.

“it would lead to us coming into the spotlight alongside or even instead of Facebook despite having stayed under the radar throughout the Cambridge Analytica scandal.”

Fakt utajnienia możliwości wycieku danych oraz odkrycia błędu stawia Google w zdecydowanie gorszym świetle.

Likwidacja Google+. Co dalej?

Google+ będzie nadal działać przez kolejne 10 miesięcy, co umożliwi jego użytkownikom migrację danych w inne miejsce. Dodatkowo Google wprowadziło kilka zmian, mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa:

  1. Zmiana systemu udzielania zgody na dostęp innych aplikacji – każdy typ zgody będzie musiał być oddzielnie potwierdzony, dotychczas była to jedna, globalna zgoda. Nowe zgody wyglądają tak:
    Nowa zgoda na dostęp - Google+

  2. Przegląd i zmniejszenie ilości aplikacji, które mają dostęp do Google+ poprzez API – tylko aplikacje, które wpływają na funkcjonowanie maila będą mogły uzyskać dostęp poprzez API. Dodatkowo, właściciele aplikacji będą musieli zgodzić się na uaktualnione warunki współpracy.
  3. Zmniejszenie ilości aplikacji na Android, które otrzymują rejestry połączeń i pozwolenia SMS – niektóre aplikacje na Android proszą o pozwolenie na dostęp do telefonu użytkownika. Tylko aplikacje, które będą ustawione jako domyślne, będą mogły prosić od tej pory o nie prosić.

Więcej na temat wprowadzonych zmian możesz przeczytać na: https://www.blog.google/technology/safety-security/project-strobe/

Koniec G+. Czy jest się czym martwić?

Raczej nie. Biorąc pod uwagę fakt, że platforma ta nie jest bardzo popularna w Polsce oraz przede wszystkim to, że sama luka w zabezpieczeniach nie była wykryta przez 3 lata, raczej nie mamy się czym martwić. Gdyby luka posłużyła komuś do zdobycia danych personalnych, prawdopodobnie wcześniej byśmy o tym wiedzieli. Google kilkakrotnie podkreśla, że nie ma żadnego dowodu o możliwości wykorzystania błędu w zabezpieczeniach.

Należy zaznaczyć, że Google Moja Firma dla firm nadal pozostanie dostępne (jedynie G+ dla osób indywidualnych będzie zlikwidowane).

(3)
Autor
Marketing Team Leader - Kasia

Marketing Team Leader

W Delante od 2017 roku, odpowiedzialna za marketing w Polsce i za granicą. Wielbicielka analiz, "grzebania" w narzędziach i projektowego podejścia do zadań. Miłośniczka podróży, języków, muzyki i psia mama. W wolnych chwilach zaplata sznurkowe makramy lub chwyta za saksofon.
Komentarze (3)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnio na naszym blogu

Jesteś ciekawy, jak wygląda pozycjonowanie sklepów internetowych, a może chcesz wejść na rynek szwajcarski i ciekawi Cię, jak wygląda pozycjonowanie zagraniczne? Na naszym blogu znajdziesz odpowiedzi na te pytania i wiele innych porad ważnych dla rozwoju Twojego biznesu

Jak pozycjonować sklepy B2B?

Jak pozycjonować sklepy B2B?

B2B i B2C to segmenty rynkowe, które się różnią, ale jeśli chodzi o kanały, za pomocą których możesz dotrzeć do klientów zainteresowanych ofertą, są bardzo podobne. Jednym ze sposobów na sprzedaż jest prowadzenie sklepu online i pozyskiwanie zamówień dzięki ruchowi z organicznych wyników wyszukiwania Google. Nie jest jednak tak, że wszystkie kroki będą tutaj wyglądać identycznie. Sprawdź, jak pozycjonować sklepy B2B.

Czytaj więcej
10 powodów spadku sprzedaży w sklepie online

10 powodów spadku sprzedaży w sklepie online

Prowadzisz sklep WWW, który generuje oczekiwane przychody. Nagle jednak okazuje się, że z dnia na dzień masz coraz mniej zamówień i działalność przestaje przynosić takie wyniki, jak dotąd. Przyczyn takiej sytuacji może być wiele – nie oczekuj, że poprawa nadejdzie natychmiast, z dnia na dzień, bez żadnej interwencji. Nic nie dzieje się bez przyczyny, więc teraz Twoim zadaniem jest ustalenie źródła problemu i jego rozwiązanie. Sprawdź, z czego może wynikać spadek sprzedaży w sklepie internetowym.

Czytaj więcej