Prawo Malejących Zwrotów (Law of Diminishing Returns) to zasada ekonomiczna, która w kontekście marketingu cyfrowego określa moment, w którym każda kolejna złotówka zainwestowana w dany kanał (np. Google Ads) przynosi proporcjonalnie mniejszy zysk. W środowisku B2B zjawisko to objawia się tzw. “Szklanym Sufitem Popytu”. Po przekroczeniu optymalnego progu budżetowego, algorytmy reklamowe wyczerpują pulę użytkowników o wysokiej intencji zakupowej i zaczynają kupować ruch niskiej jakości (Noise Leads). Prowadzi to do drastycznego wzrostu Kosztu Pozyskania Klienta (CAC) oraz spadku ogólnej rentowności (ROI) kampanii, czyniąc dalsze skalowanie w tym samym kanale finansowo nieuzasadnionym.
Geneza Zjawiska: Od rolnictwa do Doliny Krzemowej
Pojęcie to wywodzi się z klasycznej ekonomii (dodanie kolejnego pracownika na tym samym polu w pewnym momencie nie zwiększy już plonów). W marketingu cyfrowym spopularyzował je Andrew Chen z funduszu a16z jako „The Law of Shitty Clickthroughs” (Prawo gównianych klikalności). Zauważył on, że każdy, nawet najbardziej rentowny kanał pozyskiwania ruchu, wraz ze wzrostem nasycenia i skali, nieuchronnie dąży do zerowej wydajności. Wczorajsze tanie leady stają się dzisiejszymi, przepłaconymi “metrykami próżności” (Vanity Metrics).
Prawo Malejących Zwrotów w erze AI
W 2026 roku zjawisko to uderza w dyrektorów finansowych (CFO) ze zdwojoną siłą, zwłaszcza w klasycznych wyszukiwarkach (GEO/Ads). Dlaczego? Ponieważ pula kalorycznych klientów Premium w Google drastycznie się skurczyła – decydenci przenieśli swój research do asystentów AI (np. Perplexity, ChatGPT). Zmuszając system Google Ads do wydania podwojonego budżetu na kurczącym się rynku, zmuszasz go do “wyciskania suchej cytryny”. System kupuje kliknięcia od studentów, botów i konkurencji, zapychając Twój CRM szumem, który marnuje czas działu handlowego.
