Najpopularniejsze metody płatności online w Polsce – Ranking
d-tags
d-tags
To na dobry początek historyjka. Prowadzisz kawiarnie w turystycznym mieście – elegancki lokal, najwyższej jakości kawa świeżo mielona, a bariści to wykwalifikowani specjaliści. Codziennie masz wielu klientów, jednak jest pewien haczyk. W Twoim lokalu można płacić wyłącznie monetami o nominale 50 gr. Brzmi to absurdalnie, gdyż nikt nie wprowadziłby takiego ograniczenia i świadomie odciął się od 99% swoich klientów. Czy jesteś absolutnie pewien, że na ostatnim, najważniejszym etapie zakupów nie stawiasz przed swoimi klientami podobnej, niewidzialnej bariery?
Właściciele e-commerce bardzo często skupiają swoje wysiłki na tym, aby przyciągnąć użytkownika do swojego sklepu, zapominając, że można go łatwo stracić tuż przed metą. Gdy klient dochodzi do momentu finalizacji zakupu, a następnie nie znajduje swojej ulubionej opcji płatności, prawdopodobieństwo porzucenia koszyka wzrasta dramatycznie. Może to być spowodowane brakiem zaufania do nieznanych mu marek operatorów płatności, przywiązaniem do wygody jednego kliknięcia, czy po prostu niechęcią do wpisywania danych karty kredytowej.
Moment wyboru metody płatności, to Twoja firmowa kasa. To właśnie tam zapada ostateczna decyzja, a cała Twoja wcześniejsza praca – pozycjonowanie strony internetowej, reklamy na Facebooku, piękne zdjęcia produktów – zostaje poddana ostatecznej próbie. Możesz nie zdawać sobie sprawy, jak wielu klientów rezygnuje z zakupu, bo nie mogą zapłacić tak, jak lubią. Każde dodatkowe pole do wypełnienia, każda niejasna instrukcja, a przede wszystkim – brak znajomej i zaufanej opcji zapłaty – działa jak hamulec awaryjny. Zaufanie, które budowałeś przez cały proces, może prysnąć w jednej sekundzie.
Które metody płatności online są dziś najczęściej wybierane przez Polaków? Z pewnością nie możesz bazować wyłącznie na przypuszczeniach i intuicji. Nie tędy droga. Twarde dane mówią o wiele więcej, niż tysiąc biznesowych porad. Wyniki raportu Gemius “E-commerce w Polsce 2024” to obraz tego, czego pragną polscy konsumenci. A oto najważniejsze dla Ciebie informacje.

Źródło: [1].
Na czele, z miażdżącą przewagą, stoi BLIK. Wybiera go aż 51% kupujących online. Ponad połowa Twoich potencjalnych klientów, wchodząc na stronę płatności, chce zobaczyć znajome, sześciocyfrowe pole BLIKA. Co istotne z punktu widzenia przedsiębiorcy – prowizje za transakcje BLIK wahają się od 0,99% do 1,25% w zależności od operatora płatności (PayU, Przelewy24 czy Tpay), co czyni tę metodę ekonomicznie opłacalną.
Dlaczego ta metoda, która jeszcze dekadę temu nie istniała, stała się synonimem płatności internetowych w Polsce? To nie jest przypadek, a efekt genialnego połączenia technologii, psychologii i wygody. BLIK pozbył się wszystkiego, co irytuje w płaceniu online. Zniknęła konieczność logowania się do banku, przepisywania długich numerów kont, podawania haseł jednorazowych z SMS-ów czy danych z karty.
Cała operacja sprowadza się do przepisania sześciu cyfr z aplikacji bankowej, którą i tak masz zawsze pod ręką w telefonie, i jednego kliknięcia “Potwierdź” na ekranie smartfona. To proces, który trwa dosłownie kilka sekund. BLIK daje użytkownikowi ogromne poczucie kontroli i bezpieczeństwa. Transakcja nie przejdzie bez Twojej świadomej akceptacji w aplikacji, którą tylko Ty możesz odblokować. Kod jest jednorazowy i ważny tylko przez dwie minuty.
Na drugim miejscu w rankingu popularności znajdziesz szybkie przelewy bankowe, które wybiera 22% polskich konsumentów. Jeśli prowadzisz sklep, który celuje w klientów 35+ lub bardziej tradycyjnych, ta metoda jest dla Ciebie absolutnie niezbędna. Wielu konsumentów ufa wyłącznie rozwiązaniom, które znają od lat – a szybki przelew to dla nich standard.
Klient, wybierając tę opcję, jest przenoszony do dobrze znanego środowiska swojej bankowości internetowej. Czuje się “jak w domu”. Nie musi ufać nowemu systemowi, bo operuje w ramach tego, którego używa na co dzień do płacenia rachunków. Jednak w porównaniu z BLIKIEM ten proces ma więcej kroków: przekierowanie, logowanie, zatwierdzanie. To sprawia, że jest postrzegany jako opcja bezpieczna, ale wolniejsza.
Podium naszego rankingu metod płatności online zamykają karty płatnicze. 10% klientów wskazuje ją jako swój pierwszy wybór. To może być szokujące, biorąc pod uwagę globalną dominację Visa i Mastercard. Dlaczego tak jest? Konieczność posiadania karty przy sobie, żmudne wpisywanie 16-cyfrowego numeru, daty ważności i kodu CVC to dla wielu bariera. Do tego dochodzi konieczność dodatkowej autoryzacji 3D Secure.
Ten proces wydaje się przestarzały, jednak karty dają dużą wygodę. Możesz je zapisać w przeglądarce, podpiąć do portfela Apple czy Google, zapłacić jednym kliknięciem. Dla wielu klientów to po prostu najszybszy sposób na zakupy.
Może Cię zaskoczyć fakt, że płatności za pobraniem wciąż zajmują 7% udziału w polskim rynku e-commerce. Ta tradycyjna metoda płatności, która pozwala klientom zapłacić za towar dopiero w momencie jego odbioru, pozostaje popularna szczególnie wśród konsumentów, którzy cenią sobie maksymalne bezpieczeństwo transakcji.
Popularność tej metody wynika z prostego faktu – Twoi klienci nie muszą płacić za towar, którego jeszcze nie widzieli na własne oczy. Mogą go najpierw obejrzeć, sprawdzić, czy odpowiada ich oczekiwaniom, a dopiero potem zdecydować o finalizacji transakcji. Ta metoda płatności jest szczególnie popularna w przypadku zakupów odzieży, obuwia czy elektroniki, gdzie istnieje ryzyko, że produkt nie spełni oczekiwań klienta.
Zaledwie 3% klientów wybiera przelew tradycyjny, ale to nie znaczy, że możesz go zignorować. To rozwiązanie preferowane przez część firm, klientów korporacyjnych albo osoby bardzo przywiązane do klasycznych metod.
Z punktu widzenia konsumenta niezwykle ważne jest, by proces był maksymalnie uproszczony – podaj dane przelewu jasno, czytelnie, najlepiej z możliwością skopiowania. Dodaj też automatyczne potwierdzenie mailowe – klient musi wiedzieć, że płatność została przyjęta i nie musi się tym martwić.
Na końcu zestawienia znajdują się płatność z odroczonym terminem (3%). To tak naprawdę nowoczesny odpowiednik kredytu kupieckiego. Klient kupuje dziś, płaci za 14 lub 30 dni. Dla wielu osób – szczególnie tych kupujących droższe produkty – to ogromna zaleta. Może zrobić zakupy bez obciążania budżetu na już. W przypadku niezadowolenia z produktu zwrot jest prostszy, ponieważ płatność jeszcze nie została zrealizowana.
Mając przed sobą tak klarowną mapę preferencji, skonstruowanie skutecznego systemu płatności staje się o wiele łatwiejsze, niż mogłoby się wydawać. Możesz przestać się zastanawiać, czy warto wdrażać egzotyczne, rzadko używane rozwiązania, które tylko mieszają klientowi w głowie. Zamiast tego skoncentruj się na wdrożeniu strategicznego, trójstopniowego modelu płatności, który sprawdzi się w praktyce – i to dla większości Twoich klientów.
Nie ma dyskusji – BLIK to dziś fundament płatności online w Polsce. Jeśli chcesz mieć skuteczny checkout, to BLIK musi się w nim znaleźć. Nie jako jedna z opcji, ale jako pierwsza, najlepiej wyeksponowana metoda płatności. 51% użytkowników e-commerce wybiera właśnie ten sposób – to więcej niż połowa Twoich potencjalnych klientów. Wdrażając BLIKA, pokazujesz, że zależy Ci na wygodzie użytkownika i że jesteś na bieżąco z oczekiwaniami rynku.
Po BLIKU czas na drugą linię płatności – szybki przelew bankowy i płatność kartą. Te dwie metody pokrywają kolejne 32% preferencji użytkowników (22% szybki przelew, 10% karta). I choć może nie są tak spektakularnie popularne jak BLIK, ich brak będzie zauważalny – i odczuwalny w Twojej sprzedaży.
Trio: BLIK, szybki przelew, karta – to zestaw, który spełni oczekiwania zdecydowanej większości klientów. Jeśli zbudujesz na nim checkout, będziesz spokojniejszy o konwersję i retencję.
Twoi klienci to osoby z bardzo różnymi oczekiwaniami, przyzwyczajeniami i poziomem zaufania do płatności internetowych. I choć większość użytkowników korzysta z nowoczesnych form jak BLIK czy szybki przelew, są też tacy, którzy działają inaczej – i warto ich uwzględnić w Twojej strategii.
Czy musisz mieć te wszystkie metody? Nie zawsze. Ale powinieneś znać swoją grupę docelową i świadomie zdecydować, które z nich będą miały realne znaczenie. Czasem to właśnie te 2–3% klientów w niszy mogą wygenerować większy zysk niż pozostałe 20%. Elastyczność się opłaca – szczególnie w e-commerce.
Przez lata checkout był traktowany jak element czysto techniczny. Formularz do wypełnienia, pole do kliknięcia. Koniec historii. Ale prawda jest taka, że właśnie w tym momencie klient decyduje, czy naprawdę Ci ufa. Bo jeśli powierza Ci swoje pieniądze, oczekuje czegoś więcej niż poprawnie działającego systemu. Oczekuje płynnego, intuicyjnego i dopasowanego doświadczenia.
Popatrz na liczby: 51% wybiera BLIK, 22% szybki przelew, 10% kartę. Dodajmy jeszcze 7% dla pobrania i po 3% dla BNPL oraz przelewu tradycyjnego. Widzisz to? Ludzie mają preferencje – konkretne, ugruntowane i mocno zakorzenione w ich świadomości oraz poczuciu bezpieczeństwa online. I to od Ciebie zależy, czy Twój sklep będzie z nimi kompatybilny.
Źródła:
[1] https://gemius.com/documents/66/RAPORT_E-COMMERCE_2024.pdf.