.animate-view{opacity: 1 !important;}

3 techniczne błędy, które zabierają Ci sprzedaż w Q4 i jak je naprawić?

7min.

Komentarze:0

20 listopada 2025

3 techniczne błędy, które zabierają Ci sprzedaż w Q4 i jak je naprawić?d-tags
Q4 to czas największych zysków dla większości biznesów, które działają online. W okresie zwiększonego popytu każdy błąd techniczny na Twojej stronie może dużo Cię kosztować. Sprawdź, które aspekty warto zweryfikować w pierwszej kolejności i jak naprawić potencjalne problemy.

7min.

Komentarze:0

20 listopada 2025

1. Zbyt wolno ładująca się strona

Wiele badań branżowych wprost wskazuje po przeprowadzonych testach, że prędkość ładowania drastycznie obniża współczynnik konwersji. Nikt nie lubi czekać i tu raczej nie ma zaskoczenia. Zwłaszcza w internecie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że wchodzimy na stronę i czasami w ułamku sekundy mamy już załadowaną zawartość. Kilka sekund oczekiwania to już punkt zapalny, który zwykle kończy się frustracją użytkownika i porzuceniem strony.

Jak szybko użytkownicy rezygnują z oczekiwania? Średnio wystarczy 2,75 sekundy, aby wyjść ze strony i wybrać inną z wyników wyszukiwania. To sprawia, że pod kątem utrzymania użytkownika i doprowadzenia go do procesu konwersji, czas ładowania strony będzie kluczowy – to pierwszy punkt styku potencjalnego klienta z Twoją stroną! Jeśli nie zapewnisz dobrego doświadczenia już na tym etapie, użytkownik nawet nie dotrze do momentu zapoznania się z Twoją ofertą.

cierpliwość użytkowników

Źródło nitropack.io

Teraz trochę danych dla zilustrowania skali wpływu prędkości strony na konwersję. Team NitroPack we współpracy z Google przeprowadzili research, który pokazał, że poprawienie czasu ładowania strony o zaledwie 0,1s może prowadzić do zwiększenia konwersji nawet o 10,1% w branży podróżniczej, 8,4% dla e-commerce i 3,6% w branży luksusowej. W raporcie z badań wskazano (1), że najważniejszym czynnikiem do monitorowania i jednocześnie poprawiania tego problemu są Core Web Vitals, o czym więcej za chwilę.

czas ładowania strony a konwersje

Źródło nitropack.io

Jak interpretować wyniki Page Speed Insights i co faktycznie jest ważne?

Kiedy myślimy o diagnozowaniu problemów z prędkością strony, zwykle pierwszym narzędziem, które przychodzi do głowy, jest Page Speed Insights. Patrzymy na kółko z punktacją wydajności od 0 do 100 i jak jest na zielono to jesteśmy zadowoleni. W tym miejscu disclaimer: klasyczne wyniki PSI są absolutnie nieistotne!

page speed insights results
To, co realnie będzie miało znaczenie to wskaźniki poniżej, czyli Core Web Vitals:

core web vitals

Dlaczego warto patrzeć właśnie na te wskaźniki? Te wyniki bazują na danych o realnych wizytach użytkowników na Twojej stronie, a wspomniane kółko z wynikiem od 0 do 100 to jedynie pojedynczy test w danej chwili. A w końcu chodzi nie o to, aby dobrze wypadać w testach, a o to, żeby użytkownik nie denerwował się podczas wizyty na Twojej stronie na to, że zbyt wolno się ładuje.

Będzie to istotne zwłaszcza w okresie Q4, kiedy na stronie można spodziewać się większego ruchu, czy to z powodu promocji na Black Friday, sezonowości produktów czy po prostu zbliżających się świąt. Większe obciążenie serwera może przełożyć się na problemy z wydajnością strony, dlatego nawet jeśli dotychczas Twoja strona miała dobre wyniki, warto to monitorować.

Do weryfikacji wyników Core Web Vitals polecam inne darmowe narzędzie od Google: https://cruxvis.withgoogle.com/. Mamy tam możliwość weryfikacji CWV w ujęciu czasowym, można łatwo przełączać się między metrykami czy np. typami urządzeń. Daje to na pewno szerszy ogląd na dane, niż raport Page Speed Inisghts.

Jak naprawić problemy z Core Web Vitals na stronie?

Strona sprawdzona i widzisz, że wyniki nie są najlepsze? Problemy mogą być naprawdę różne, ale poniżej zebrałem kilka tych, na które w swojej karierze natrafiłem najczęściej:

  • Slajder na stronie głównej. Taki element potrafi wyraźnie spowolnić stronę, a użytkownik zwykle i tak zdąży przescrollować w dół, zanim slajd się zmieni. Rekomendowałbym testowe usunięcie slajdera i wykonanie ponownego audytu CWV za jakiś czas,
  • Stare i niepotrzebne wtyczki i dodatki. Zwłaszcza w przypadku WordPressa, zrób dokładny przegląd wszystkich zainstalowanych rozszerzeń. Bardzo możliwe, że znajdziesz tam rzeczy, z których dawno nie korzystasz, a które przez brak aktualizacji obciążają stronę.
  • Zdjęcia w za dużych formatach i rozmiarach. To bardzo częsty błąd – masz zdjęcia w super jakości i chcesz, żeby tak samo świetnie wyglądały na stronie. Można osiągnąć taki sam efekt bez dodawania na stronę grafiki o rozdzielczości 4000×3000 px. 
  • Zbędny kod JS. Przy optymalizacji prędkości ładowania stron, powinniśmy kierować się zasadą less is more. Jeśli używasz na stronie dużo JS, np. do różnych efektów wizualnych, zastanów się, czy faktycznie jest to potrzebne i czy wnosi wartość dla użytkownika. Jeśli nie, zredukuj użycie JS.
  • Natychmiastowe wczytywanie wszystkich elementów na stronie. Jeśli Twoja strona ma rozbudowaną zawartość i sporo elementów multimedialnych, rozważ lazy-loading. To technika pozwalająca na wczytanie w pierwszej kolejności najważniejszych elementów, a dopiero później pozostałych, np. umiejscowionych niżej na stronie. Dzięki temu, użytkownik szybko zobaczy pierwszy widok strony, a w tle doładują się niższe elementy.
  • Problem po stronie serwera. Czasami ze stroną może być wszystko w porządku, ale to serwer może nie uciągać takiego obciążenia. Jeśli uznasz, że to właśnie serwer wpływa na czas ładowania strony, rekomendowałbym zmianę, zwłaszcza, jeśli dążysz do pozyskiwania coraz większego ruchu.

W Delante możemy pomóc Ci przyspieszyć Twoją stronę! Skontaktuj się z nami, a chętnie przeprowadzimy audyt CWV, znajdziemy źródło problemu i zadbamy o poprawę doświadczeń użytkowników.

2. Błędy indeksacji

Problemy z indeksacją strony zwykle dotyczą większych serwisów, np. E-commerce, a nie małych stron usługowych. Dlaczego? W e-commerce zwykle mamy po kilka tysięcy adresów URL produktów. Każdy z nich rankuje w Google na frazy typu long-tail, których wolumen wyszukiwania może nie być duży, czasami nawet narzędzia mogą pokazywać wartości bliskie zera, jednak będzie to ruch o wysokiej intencji zakupowej. Skoro ktoś szuka jakiegoś produktu z dokładnym dookreśleniem, jaki ma to być wariant, bardzo prawdopodobne, że go kupi.

Adresy URL produktów zwykle znajdują się głęboko w strukturze strony i raczej nie pozyskuje się do nich linków zewnętrznych – w końcu mogą się wyprzedać czy zostać wycofane z oferty, więc w większości przypadków nie opłaca się tutaj inwestować w link building. Jeśli więc np. w ramach jednej kategorii mamy 300 produktów, z czego są one dostępne tylko z poziomu paginacji, np. na 25 stronie, bardzo możliwe, że Google do takiego produktu nie dotrze – to naturalny przepis na problemy z indeksacją. Jeśli Google nie znajdzie i nie zaindeksuje np. 40% produktów przez taką strukturę linków wewnętrznych, strona straci sporo ruchu dla fraz o intencji zakupowej.

Jak sprawdzić, czy Twoja strona ma z tym problem?

Aby zweryfikować, czy ten problem nie dotyczy Twojej strony, sprawdź raport indeksacji w narzędziu Google Search Console. Jeśli zobaczysz, że bardzo dużo stron jest niezaindeksowanych i nie są to np. 404, tylko adresy, które są fizycznie live, prawdopodobnie masz problem z crawl budgetem. Co zrobić?

  1. Zobacz, czy nie indeksujesz niepotrzebnych rzeczy, np. wersji adresów URL z różnymi rodzajami sortowania czy filtrowania. Jeśli w indeksie są filtry, to warto się zastanowić, czy są to takie, które faktycznie mogą odpowiadać na zapytania użytkowników, czy może jest jednak za dużo zbędnych kombinacji, które marnują crawl budget.
  2. Sprawdź tzw. crawl depth, czyli ile kliknięć trzeba wykonać z poziomu strony głównej, aby dostać się do produktów. Jeśli np. będą one na 4,5, 23 stronie paginacji, to sygnał, że są za daleko. Dla kategorii, gdzie produktów jest na tyle dużo, że powstaje kilkanaście lub kilkadziesiąt stron paginacji, lepiej porozbijać je na podkategorie.
  3. Optymalizacja sitemap. Podzielenie sitemap na mniejsze paczki, np. Po 10 tys. URLi w przypadku dużych serwisów, ułatwia zaplanowanie, co chcemy indeksować, a co nie i dlaczego. Ułatwiamy też w ten sposób botom Google dotarcie do właściwych stron. Jeśli zdecydujesz się na takie rozwiązanie, pamiętaj, aby każdą sitemapę przesłać osobno do narzędzia Google Search Console.

3. Linkowanie wewnętrzne do produktów wycofanych z oferty 

Linkujesz do produktów, których już nie ma i generują 404 lub są niedostępne? To duży błąd! Ten problem dotyka zwłaszcza bloga, gdzie artykuły łapią sporo ruchu, więc żeby to wykorzystać, dodajemy linki do konkretnych produktów, aby wesprzeć konwersję.

Kiedy pojawia się problem? Gdy dodajemy linki “na sztywno” tzn. doklejamy do artykułu ręcznie linki do produktów wraz z grafiką. Po czasie może się okazać, że produkt zniknął już z oferty, a link dalej “wisi” i marnuje potencjał, wysyłając Google bota do bezwartościowej strony. 

Jak robić to z głową?

Najlepszym rozwiązaniem jest zautomatyzowanie takiego linkowania np. bezpośrednio w CMSie. Przy takiej metodzie, wystarczy wstawić shortcode, który odpowiada za podlinkowanie produktu o wybranych parametrach, a gdy ten będzie już niedostępny, system automatycznie go podmieni. W ten sposób nie tylko oszczędzisz sporo ręcznej pracy, ale też unikniesz błędów, których możesz tak łatwo nie wyłapać.

Jeśli nie ma takiej możiwości, dobrze sprawdzi się też cykliczny skan strony, np. narzędziem Screaming Frog lub Sitebulb. Warto skanować stronę pod kątem linków wewnętrznych prowadzących do adresów z kodem 404. W ten sposób wyłapiemy produkty usunięte ze strony. Nieco trudniej będzie znaleźć produkty aktywne (czyli z kodem 200), ale oznaczone jako niedostępne. W takim scenariuszu, w narzędziu Screaming Frog skorzystaj z funkcji Custom Search i tam umieść komunikat o niedostępności produktów. Efektem będzie lista produktów niedostępnych, a stąd już krótka droga do sprawdzenia, skąd prowadzą do nich linki wewnętrzne.

Techniczne błędy pod kątem SEO na Twojej stronie – co warto zapamiętać?

Jeśli chcesz, aby Twoja strona osiągała dobre wyniki pod kątem SEO, w pierwszej kolejności sprawdź, czy nie popełniasz tych błędów:

  1. Zbyt wolno ładująca się strona, a konkretnie słabe wyniki dla parametrów Core Web Vitals.
  2. Nieodpowiednie zarządzanie crawl budgetem. Jeśli indeksujesz strony, które nie będą wartościowe z punktu widzenia SEO, a jednocześnie masz nieodpowiednią strukturę strony, możesz stracić kaloryczny ruch.
  3. Linkowanie wewnętrzne do produktów, których klient i tak nie będzie mógł kupić. Pamiętaj, że przed taką sytuacją możesz się łatwo zabezpieczyć.

Jeśli potrzebujesz pomocy z weryfikacją lub naprawą któregokolwiek z tych błędów, skontaktuj się z nami!

Źródła:

https://nitropack.io/blog/post/how-page-speed-affects-conversion

Autor
Wojciech Urban - Senior SEO R&D Specialist
Autor
Wojciech Urban

Senior SEO R&D Specialist

Specjalista R&D w dziedzinie SEO i analityki internetowej. Najlepiej czuje się w obszarze technicznego SEO, a jego głównym zadaniem jest zapewnienie, aby strony internetowe były zoptymalizowane pod kątem wyszukiwarek i osiągały wysokie pozycje w wynikach wyszukiwania.

Autor
Wojciech Urban - Senior SEO R&D Specialist
Autor
Wojciech Urban

Senior SEO R&D Specialist

Specjalista R&D w dziedzinie SEO i analityki internetowej. Najlepiej czuje się w obszarze technicznego SEO, a jego głównym zadaniem jest zapewnienie, aby strony internetowe były zoptymalizowane pod kątem wyszukiwarek i osiągały wysokie pozycje w wynikach wyszukiwania.

FAQ

Jakie błędy techniczne najczęściej obniżają sprzedaż w Q4?

Najczęściej są to: zbyt wolno ładująca się strona, problemy z indeksacją oraz linkowanie do produktów niedostępnych lub usuniętych. Każdy z tych błędów może znacząco obniżyć konwersję w kluczowym sezonie sprzedażowym.

Dlaczego prędkość strony ma tak duży wpływ na konwersję?

Użytkownicy rezygnują z oczekiwania już po ok. 2,75 sekundy. Szybka strona poprawia doświadczenie użytkownika i zwiększa szansę, że dotrze on do oferty, zamiast opuszczać stronę i wybierać konkurencję.

Jak sprawdzić, czy moja strona ma problemy z indeksacją?

Najlepiej korzystać z raportów indeksacji w Google Search Console. Jeśli widzisz dużo niezaindeksowanych adresów, które powinny być dostępne, może to oznaczać problemy z crawl budgetem lub zbyt głęboką strukturą strony.