Jak rozpoznać, czy agencja gra na czas? Jeśli otrzymujesz sygnał, że na efekty będzie trzeba trochę poczekać, musisz rozpoznać dwa kluczowe stany – czekanie pasywne i aktywne. Potrafiąc rozpoznać sytuacje, będziesz wiedzieć, co zaraportować Zarządowi.
Pasywne czekanie (red flag):
- Agencja wysyła raport, a jedyny komentarz to “Pozycje są stabilne, czekamy.”,
- Na koncie reklamowym brak zmian w historii, a w SEO brak nowych treści czy podstron.
- Pasywna agencja wyśle audyt z listą 50 rzeczy do poprawy przez Twój dział IT, a następnie oczekiwanie na wdrożenie wykorzysta jako pretekst do wyjaśnienia braku wyników.
- Diagnoza? Agencja liczy na “łut szczęścia”, a to proszenie się o kłopoty i brak zwrotu z inwestycji w Q2.
Przy okazji czekania pasywnego, pojawia się jeszcze jeden ważny red flag – cisza w eterze. Jeśli agencja przez cały miesiąc współpracy nie zadaje żadnych pytań – o nowe produkty, o plany sprzedażowe, o priorytety marżowe – to znaczy, że działają “na ślepo” i nie uwzględniają przy tym Twoich celi biznesowych. Brak pytań ze strony agencji to najsilniejszy sygnał, że prowadzą wszystkie kampanie tak samo, bez dopasowywania strategii do biznesu.
Aktywne czekanie (green flag):
- Wyniki końcowe (KPI sprzedażowe) mogą jeszcze nie być dowiezione, ale:
- Agencja raportuje, co się dzieje w trakcie czekania, np.: “Wykluczyliśmy ze strategii 1000 słów, które były nieefektywne”, “Przebudowaliśmy strukturę nagłówków na 20 stronach” itd.
- Aktywna agencja, widząc, że Twój dział IT nie ma mocy przerobowych, mówi: “Dajcie nam dostęp FTP/CMS, nasz zespół developerski wdroży te krytyczne zmiany w 48h”.
Aktywne czekanie jest sygnałem, że cały proces to inwestycja. Choć wynik jeszcze nie został osiągnięty, praca nad jego wypracowaniem idzie w najlepsze, a po drugiej stronie współpracuje zaangażowany partner biznesowy.
Wniosek: Czekanie na Twoje IT to też forma “kupowania czasu” przez agencję. Prawdziwy partner usuwa przeszkody (
bottlenecks), zamiast się za nimi chować.