Zastosowanie AI w SEO – i jak nie dać się nabić w sztuczną inteligencję?
d-tags
d-tags
Narzędzia AI mają szerokie zastosowanie w optymalizacji stron internetowych pod kątem wyników wyszukiwarek. Wykorzystanie zaawansowanych algorytmów uczenia maszynowego i innych narzędzi opartych na sztucznej inteligencji usprawnia działania związane z pozycjonowaniem. Technologia ta doskonale sprawdza się w analizie ogromnych zbiorów danych, identyfikacji trendów w wynikach wyszukiwania oraz prognozowaniu zachowań użytkowników.
Narzędzia AI w dosłownie kilka sekund są w stanie sprawdzić zasoby w poszukiwaniu aktualnych danych, przeprowadzić analizę słów kluczowych czy wygenerować treści — oczywiście nie bez pewnych ograniczeń, ale co do zasady jest to możliwe. Dzięki zastsowaniu narzędzi sztucznej inteligencji możemy znacznie zredukować czas potrzebny na wykonywanie powtarzalnych zadań, jak na przykład weryfikacji treści pod kątem nasycenia frazami kluczowymi – z uwzględnieniem odmian i synonimów poszczególnych wyrazów.
Pamiętaj również, że sztuczna inteligencja stanowi fundament głównych algorytmów wyszukiwarek, takich jak RankBrain i BERT. Algorytmy te wykorzystują uczenie maszynowe do lepszego rozumienia intencji użytkowników i kontekstu wyszukiwań. W praktyce oznacza to, że AI pomaga wyszukiwarkom lepiej decydować, które strony powinny znaleźć się wyżej w wynikach na podstawie ich dopasowania do zapytań użytkowników. Dla właścicieli stron i specjalistów SEO oznacza to konieczność dostosowania strategii do coraz bardziej inteligentnych systemów rankingowych.
Skuteczne wykorzystanie sztucznej inteligencji w SEO wymaga przemyślanego podejścia i znajomości dobrych praktyk. Samo “korzystanie z AI” nie jest wystarczające. Innymi słowy, nie wystarczy napisać w okienku ChataGPT: “zaproponuj tematy na bloga”, a następnie: “napisz teksty zoptymalizowane pod SEO na podane tematy”. Takie korzystanie ze sztucznej intelignecji to prosta droga do pogrzebania serwisu. I nie zna Twojej marki, nie rozumie Twojego klienta i nie poczuje emocji, które próbujesz wzbudzić. Dlatego najwięcej zyskają ci, którzy połączą potencjał sztucznej inteligencji z ludzką intuicją i strategicznym myśleniem.
Jak robić SEO z AI, by naprawdę działało? To pytanie, które powinien sobie zadać każdy, kto chce iść z duchem czasu, ale nie dać się zwieść technologicznej euforii. Bo choć AI może zrobić naprawdę wiele, to tylko narzędzie – i jak każde narzędzie, działa dobrze tylko w rękach osoby, która wie, co robi.
Pierwszym elementem, z którym jest nam w stanie pomóc AI, jest analiza słow kluczowych. Modele językowe sztucznej inteligencji zostały wytrenowane na dużych zestawach tekstów, potrafią więc odtwarzać sformułowania, które naturalnie stosują użytkownicy. Narzędzia takie dobrze się też sprawdzają do analizy tekstów – jeżeli więc dysponujemy dużą bazą konwersacji z klientami, np. maile sprzedażowe czy transkrypcje rozmów z infolinii, to takie dane możemy szybko przeanalizować za pomocą narzędzi AI, aby wyciągnąć najczęstsze zwroty stosowane przez naszych użytkowników (a skoro takich określeń używają na opisanie swoich problemów czy potrzeb, będą więc stosować je także w wyszukiwarkach). Możemy w ten sposób zidentyfikować też najczęstsze tematy, które klienci poruszają w takich konwersacjach i dzięki temu np. rozbudować FAQu na stronie czy stworzyć inny kontent, który za wczasu na tego typu obiekcje i pytania będzie odpowiadał.
Tu jednak trzeba uważać na dwie rzeczy:
Więcej porad na ten temat znajdziesz w artykule Przemka: Jak wykorzystać ChatGPT do analizy fraz kluczowych?
Ale SEO z AI to nie tylko liczby. To również pomoc przy tworzeniu treści. Modele językowe mogą zaproponować układ i zawartośćnagłówków, przypomnieć o istotnych frazach czy zasugerować, jakie wątki w tekście należy rozwinąć. Mogą wygenerować wstępny szkic, który później trzeba przekształcić w wartościowy materiał. AI nie zastąpi autora – może za to być świetnym asystentem. Badanie SEOmator wskazuje, że po wprowadzeniu GPT-2 13,08% najskuteczniejszych treści Google stanowią te wygenerowane przez sztuczną inteligencję.
Najważniejsze jednak, by zachować balans. Zbyt duże zaufanie do maszyn może sprawić, że treści staną się schematyczne, przewidywalne i – co gorsza – niemal identyczne z tymi, które tworzy konkurencja (bo wszyscy mamy dostęp do tych samych narzędzi). Tymczasem w SEO nadal liczy się autentyczność, styl, unikalna perspektywa.
Optymalizacja on-site, wspierana przez sztuczną inteligencję, może zwiększyć skuteczność działań SEO poprzez inteligentne dostosowywanie treści do oczekiwań użytkowników i wymagań wyszukiwarek. AI pomoże Ci przeanalizować strukturę strony, dopasować intencje wyszukiwania i dane behawioralne, by wskazać, jakie elementy warto ulepszyć, gdzie dodać nowe frazy kluczowe i jak lepiej zaangażować odbiorców.
Zaawansowane algorytmy nie tylko podpowiadają dodatkowe, trafne słowa kluczowe, ale również sugerują ich strategiczne rozmieszczenie — w nagłówkach, akapitach, meta tagach, a nawet w atrybutach alt obrazów. Dzięki temu każda część Twojej strony, od tekstu po elementy graficzne, może pracować na rzecz lepszej widoczności w wynikach wyszukiwania, ponieważ treść jest bardziej dopasowana do intencji odbiorców i lepiej prezentuje się w SERP.
Budowanie profilu linkowego to niezbędny element skutecznego SEO – linki zwrotne z wartościowych, zewnętrznych stron nie tylko zwiększają widoczność witryny, ale również wzmacniają jej autorytet w oczach wyszukiwarek.
Kiedyś liczyła się ilość, a nie jakość. Dziś jest zupełnie odwrotnie. Jest to bardziej przemyślany proces, wymagający analizy, planowania i precyzyjnego targetowania. Modele językowe mogą pomóc specjalistom SEO w identyfikowaniu wartościowych źródeł linków, analizie profilu linków konkurencji czy ocenie jakości backlinków. Przykładowo, jeżeli mamy listę domen, na których potencjalnie możemy umieścić linki do własnej domeny, za pomocą modeli językowych jesteśmy w stanie przeprowadzić analizę tematyki tych serwisów, zestawić to z tematyką poszczególnych podstron w naszym serwisie i dzięki temu optymalnie dobrać poszczególne domeny do podlinkowania konkretnych podstron i fraz kluczowych. Dzięki właściwemu osadzeniu w kontekście tak pozyskane linki będą bardziej efektywne.
Oczywiście, nie jest to kwestia wrzucenia jednego promptu do ChataGPT, wymagać będzie pracy na tzw. embedingach, co jest już bardziej skomplikowanym zadaniem – w porównaniu jednak do tego, ile czasu wymagałoby ręczne przeprowadzenie takiego procesu, korzyść jest oczywista.
Do działań link buildingowych potrzebujemy także odpowiednich treści. Podobnie jak w przypadku tworzenia tekstów na własną domenę, tak i tutaj modele językowe mogą nas istotnie wspomóc przy tworzeniu takich treści.
Przeczytaj również: Alternatywa dla ChatGPT – porównanie Perplexity, Gemini i Claude
Sztuczna inteligencja w SEO to przyszłość, która łączy dane, kreatywność i zrozumienie ludzkich potrzeb, aby osiągnąć sukces. Pozwala firmom wyprzedzić konkurencję, zwiększyć zaangażowanie użytkowników i poprawić efektywność strategii SEO.
Kiedy mowa o zastosowaniu AI w SEO, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że dyskusja często koncentruje się na zaletach i możliwościach, podczas gdy czyha na Ciebie wiele pułapek. Nie daj się zwieść wizji bezproblemowego generowania treści i automatycznej optymalizacji. Dążąc do maksymalnej efektywności, wielu zapomina o fundamentalnych zasadach, które decydują o długoterminowym sukcesie w wyszukiwarkach. Inwestujesz tysiące złotych w narzędzia AI SEO, generujesz dziesiątki artykułów, optymalizujesz strukturę witryny zgodnie z zaleceniami algorytmów, a pewnego ranka budzisz się i odkrywasz, że twoja strona wypadła z indeksu Google. Brzmi jak koszmar? To nie jest czarny scenariusz – to realne ryzyko, z którym mierzyły się firmy, które bezrefleksyjnie zaufały sztucznej inteligencji. Zmiany algorytmów mogą odwrócić do góry nogami wyniki wyszukiwania. Główny problem? Jakość i unikalność treści.
Wiele testów, jak na przykład ten przeprowadzony przez dziennikarzy Columbia Journalism Review, wskazuje, że modele językowe nawet mając dostęp do bezpośrednich źródeł informacji, w wielu przypadkach generuje odpowiedzi zawierające nieprawdziwe informacje.

Źródło: https://www.cjr.org/
Wymaga to więc ogromnej uwagi i szczegółowej weryfikacji treści tworzonych przy pomocy AI.
Algorytmy Google są coraz lepsze w identyfikowaniu treści niskiej jakości, generowanych masowo i nieoferujących realnej wartości. Najnowsze aktualizacje wyraźnie premiują treści, które demonstrują prawdziwą ekspertyzę, doświadczenie, autorytet i wiarygodność (EEAT). Treści AI, które są powierzchowne i nie wnoszą nic nowego, będą coraz częściej pomijane. Warto dodać, że przez pewien czas Google otwarcie komunikował, że to, czy treści są tworzone z użyciem AI nie jest istotne, a liczy się jedynie ich jakość. Jednak w kwietniu 2025 Google zmodyfikował wytyczne dla raterów, którzy oceniają ręcznie strony internetowe – odtąd mają oni przyznawać najniższą ocenę, jeżeli zauważą, że treści na stronie były tworzone za pomocą AI bez żadnej dodanej wartości. Ciekawe, że w erze AI Google – jeden z liderów tej technologii – dalej zatrudnia ludzi do ręcznej weryfikacji stron internetowych.
Istotnym problemem przy generowaniu contentu z użyciem AI jest także homogenizacja treści. Przecież wszyscy korzystają z tych samych narzędzi i modeli językowych, które bazują na tych samych danych i algorytmach. Powstające treści są często bardzo do siebie podobne. Tracisz w ten sposób możliwość, aby wyróżnić się w sieci. A to prosta droga do SEO-wej przeciętności.
Nadmierne zaufanie do danych może też prowadzić do błędnych decyzji strategicznych. AI analizuje przeszłość, by przewidzieć przyszłość – ale co, jeśli rynek właśnie przechodzi fundamentalną zmianę? Co, jeśli twoja branża różni się od standardowych modeli? Często narzędzia AI, szczególnie te w podstawowej wersji, nie mają dostępu do aktualnych danych. Algorytmy rzadko potrafią uchwycić przełomowe trendy czy niestandardowe przypadki.
Rozsądek, krytyczne myślenie i świadomość – to najlepsze antidotum na pułapki AI SEO. Zanim zaufasz narzędziu, zastanów się, jaką wartość wnosi ono do Twojej pracy. Czy rzeczywiście usprawnia działania, czy może tylko odciąga uwagę od tego, co naprawdę istotne?
To, co naprawdę się liczy, to ludzie. To Ty decydujesz, jak wykorzystasz AI, jakie cele sobie postawisz i jaką wartość dasz swoim odbiorcom. Im bardziej świadomie podejdziesz do wykorzystania sztucznej inteligencji, tym większa szansa, że Twoja strona nie tylko zyska na widoczności, ale także zbuduje lojalność użytkowników.
Nie chodzi o to, by rezygnować z AI. Przeciwnie – warto ją wykorzystywać, ale mądrze. Najlepsze efekty osiągają ci, którzy łączą technologię z doświadczeniem. Sprawdzają sugestie AI, ale nie traktują ich jak wyroczni. Poprawiają wygenerowane treści, nadają im ton, emocje, styl. Testują, analizują i uczą się na bieżąco.
Nie wolno myśleć o sztucznej inteligencji jak o magicznej różdżce – AI nie zrobi SEO za Ciebie. Nie wystarczy wkleić tekst do generatora, by zdobyć pierwszą pozycję w Google. Nadal potrzebne są wiedza, strategia, czas i praca. Jak nie dać się nabić w sztuczną inteligencję w SEO? Pamiętaj, że to tylko narzędzie – a nie cudowny lek na wszystkie bolączki pozycjonowania stron.
Czytaj także: Jak AI Overviews wpłyną na ecommerce?