Powodów oczywiście jest kilka, a do najistotniejsyzch z nich należą:
1. Inflacja CPC + większa konkurencja o użytkownika
Rynek Ads dynamicznie rośnie. Wszelkie prognozy mówią o dalszych globalnych wzrostach wydatków na reklamy wyszukiwarkowe. Coraz więcej firm wchodzi na rynek Google Ads, wielu graczy decyduje się też przenosić część budżetów z innych działań marketingowych właśnie na korzyść pozyskiwania ruchu paid. Efekt? Aukcje stają się bardziej konkurencyjne, co naturalnie podnosi CPC. Walka o użytkownika staje się coraz bardziej zacięta, zwłaszcza w konkurencyjnych branżach.
2. Automatyzacja i Performance Max: mniej kontroli, inna ekonomika
Google konsekwentnie pcha rynek w stronę automatyzacji i kampanii Performance Max, głównie poprzez:
- Smart Bidding, tROAS, tCPA,
- szerokie dopasowania,
- AI Max / zaawansowane warstwy automatyzacji,
- PMax zarówno w klasycznych wynikach wyszukiwania, jak i na YouTube, w kanałach Display czy Discover.
Z jednej strony, automatyzacja może być faktycznie pomocna:
- Może poprawiać konwersje, co może być użyteczną funkcją zwłaszcza dla osób, które mają niewielkie doświadczenie w optymalizacji kampanii,
- Może też optymalizować budżet cross-channel,
- Automatyczne rozwiąznaia mogą szukać potencjalnego wzrostu konwersji tam, gdzie ręcznie byśmy nie zajrzeli.
Natomiast za to z drugiej strony, kryją się też wady tego rozwiązania:
- Automatyzacja odbiera część kontroli nad stawkami, co może być wyzwaniem, zwłaszcza przy kampaniach z niewielkim budżetem,
- Zwiększa też zależność od jakości danych i sygnałów – niepełne dane mogą prowadzić do błednych decyzji i przepalania budżetu,
- W wielu kontach skutkuje przeznaczaniem budżetu na kanały o gorszej intencji i dopasowaniu (np. zbyt dużo YouTube zamiast Search).
Jeśli nie masz poukładanych danych, konwersji i struktury, automatyczna optymalizacja kampanii potrafi podnieść koszty przy niezbyt zadowalających wynikach.
3. Privacy, Consent Mode v2 i „dziurawe” dane
Od 2024 roku Consent Mode v2 został obowiązkowym standardem dla reklamodawców w Europejskim Obszarze Gospodarczym i w Wielkiej Brytanii. Wszystkie podmioty, które chcą korzystać z remarketingu, śledzenia konwersji i zachowań użytkowników na stronie, są zobowiązane do poprawnego wdrożenia Consent Mode v2 na swoich stronach.
A co w przypadku, gdy Consent Mode nie ma na stronie lub został błednie wdrożony?
- Dla firmy oznacza to brak nowych danych o użytkownikach,
- Brak zasilania algorytmów Smart Bidding,
- Mniej dokładnie modelowanie konwersji, co oznacza trudności w wyciąganiu realnych wniosków.
Podsumowując – brak strategii first-party data i poprawnego wdrożenia Consent Mode może oznaczać, że niekoniecznie Twoje kampanie Ads w 2026 roku będą droższe, ale z pewnością gorzej sterowalne. W dłuższej perspektywie, takie niedociągnięcia doprowadzą do braku danych do analizy, a przez to będzie Ci trudniej ustalić, które z Twoich kampanii są faktycznie skuteczne.
4. Zmiana zachowań użytkowników (zero-click, AI Search, dłuższe ścieżki)
I ostatni powód, chociaż naszym zdaniem, jeden z ważniejszych. Rozwój świata AI Search ma bardzo istotny wpływ zarówno na SEO, jak i SEM. W związku ze wzrostem popularności modeli LLM oraz pojawieniem się nowych rozwiązań od Google, opartych na AI, część ruchu przenosi się do innych miejsc:
- AI Overviews / Trybu AI w przypadku Google,
- generatywnych odpowiedzi w modelach LLM,
- porównywarek,
- mediów społecznościowych.
To powoduje, że:
- SERP jest bardziej zatłoczony i mniej przewidywalny,
- rośnie presja na działania Google Ads, w związku z tym, że organic dostarcza mniej kliknięć przez tzw. zero click answers,
- ścieżki konwersji są dłuższe, bardziej skomplikowane, mniej liniowe i trudniejsze do analizy.
Co to oznacza w praktyce? Więcej punktów kontaktu = więcej płatnych touchpointów, jeśli nie masz dobrze zaplanowanej strategii.