Wpływ emoji na SEO. Czy warto je stosować w SERPach?

Wpływ emoji na SEO. Czy warto je stosować w SERPach?

Być może spotkałeś się już z tym, że w opisach i tytułach stron w wynikach wyszukiwania znajdują się piktogramy. Może to być uśmiechnięta buzia, auto, wykrzyknik, znak zapytania i wiele innych. Te obrazki to emoji. Do czego one służą? Jak z nich korzystać? Jaki jest wpływ emoji na SEO?

Ostatnio na naszym blogu: Grudniowy update algorytmu Google - December 2020 Update

Spis treści:

Emoji – do czego służą?

Prawdopodobnie znasz emotikonki, czyli obrazki, których używasz w serwisach społecznościowych, SMS-ach czy e-mailach do wyrażania emocji. Czy emoji i emotikonki są tym samym? Nie, ale na pewno mają podobne zastosowanie, gdyż służą do podkreślania stanów emocjonalnych i przekazywania komunikatów bez korzystania ze słów.

emoji a emotikony

Emotikony są pisane za pomocą znaków typograficznych, a emoji mają formę obrazkową. Nie powstały one w tym samym czasie. Emoji pokazano po raz pierwszy w 1999 roku, tzn. wtedy zaprezentował je Shigetaka Kurita z Japonii, natomiast emotikony ujrzały światło dzienne już w 1982 roku. Ważna różnica pomiędzy nimi tkwi w tym, że emoji nie tylko odzwierciedlają emocje – na obrazach mogą się znajdować zwierzęta, przedmioty, rośliny i nie tylko. Kategorii takich obrazków jest całe mnóstwo. Poniżej możesz zobaczyć najpopularniejsze emoji w jednym z serwisów, z których można je pobrać:

emojipedia ikonki

Co ciekawe, 17 lipca obchodzimy World Emoji Day, tak więc piktogramy mają nawet swoje święto.

Emoji szybko znalazło zastosowanie w SEO. Jak można wykorzystać te obrazki i czy rzeczywiście jest jakiś wpływ emoji na SEO?

Wpływ emoji na SEO

Używając piktogramów, możesz zastąpić kilka słów i jednocześnie zwiększyć atrakcyjność wizualną tekstu. To rozwiązanie zainteresowało specjalistów od marketingu, jak również  SEO-wców. Tylko czy zastosowanie emoji może się przełożyć na większą widoczność Twojej strony w wynikach organicznych Google? Jaki jest wpływ emoji na SEO?

SEO emoji – czy warto stosować emoji w SEO?

Piktogramy bardzo szybko zaczęły cieszyć się popularnością wśród SEO-wców. Ich obecność w tekście przyciągała uwagę czytelników. Emoji w title czy meta description mogły przekładać się na wyższy CTR (Click Through Rate), co powodowało, że warto było ich używać. Jednak w 2015 roku Google poinformowało, że nie będzie już wspierać emoji, tj. nie będą się one wyświetlać w wynikach wyszukiwania. Jaka była przyczyna takiej decyzji?

Otóż właściciele serwisów internetowych nadużywali ich, żeby wyróżnić się na tle konkurencji. Z upływem czasu piktogramów w wynikach wyszukiwania było coraz mniej, aż ostatecznie zniknęły. Okazało się jednak, że Google nie rozstaje się z emoji na zawsze. Kolorowe ikonki stosunkowo szybko, bo już w 2017 roku, wróciły do SERP-ów, ale wyszukiwarka zmodyfikowała zasady ich wyświetlania. Wówczas Barry Schwartz uzyskał od Google następujące informacje:

zasady wyświetlania emoji w google

Dlaczego Google zmieniło swoją decyzję? M.in. ze względu na popularność piktogramów w sieci. Nie oznacza to jednak, że można z nich korzystać bez ograniczeń, a w wynikach wyszukiwania wyświetlą się wszystkie emoji, które umieścisz w title i meta description. Google zastrzegło sobie prawo do pokazywania emoji tylko w takich przypadkach, kiedy będzie to uzasadnione. Co to w praktyce oznacza? Nie możesz mieć pewności, że użyte piktogramy na pewno wyświetlą się w SERP-ach.

Jakie korzyści mogą przynieść emoji w SEO? Na pewno warto brać je pod uwagę w swojej strategii z kilku względów. Dzięki ich stosowaniu:

  • Wpłyniesz na atrakcyjniejszy wygląd strony w wynikach wyszukiwania.
  • Określisz charakter danego komunikatu.
  • Zwiększysz CTR – jeśli ten wskaźnik jest wysoki, to stanowi sygnał dla algorytmu Google, że URL jest atrakcyjny i może to się przełożyć na jego wyższą pozycję w wynikach wyszukiwania. Jednocześnie nawet przy utrzymaniu tej samej pozycji, lepszy CTR oznacza większą liczbę odwiedzin Twojej strony. Zerknij poniżej. Na którą z pokazanych stron zwróciłeś uwagę? Czy na tę, która skorzystała z piktogramów? Zapewne tak.

emoji w wynikach wyszukiwania

Szukając w Google, możesz używać emoji. Tzn. możesz je dodać w polu wyszukiwania, np. zastępując jakieś słowo kluczowe. Sprawdziliśmy SERP-y dla zapytania „pizza Częstochowa”. Na pierwszych trzech pozycjach w wynikach organicznych znajdują się następujące serwisy:

wyniki wyszukiwania fraza pizza częstochowa

Przy kolejnym wyszukiwaniu użyliśmy zapytania takiego, jak na poniższym screenie:

wyszukiwanie w google pizza częstochowa

I uzyskaliśmy już inne wyniki:

emoji pizza wyszukiwanie w google

Google wyświetliło wyłącznie takie rezultaty, w których występuje użyty przez nas piktogram. A zatem – jeśli pizzeria zastosuje taką emoji w title, meta description w treści, to wówczas może się wyświetlić na wysokich pozycjach w wynikach wyszukiwania na takie zapytania. Oczywiście wyszukiwanie z wykorzystaniem emoji jest mało popularne, ale nawet jeśli dzięki tak prostej modyfikacji na stronie uzyskasz kilka odwiedzin więcej, to warto. Ci użytkownicy mogą się przecież stać Twoimi stałymi klientami.

Co więcej, badania dowodzą, że stosując pozytywne symbole, możesz poprawić nastrój rozmówcy i zwiększyć jego zaufanie. Firma Adobe podzieliła się podczas Światowego Dnia Emoji w 2019 roku wynikami ankiety przeprowadzonej wśród 1000 użytkowników z USA. Był to Raport Trendów Emoji. Respondenci twierdzą, że:

  • rozmówcy, którzy używają emoji, są bardziej przyjaźni i przystępni – 81 proc.,
  • korzystanie z emoji zwiększa sympatyczność rozmówcy – 80 proc.,
  • stosowanie piktogramów wpływa pozytywnie na wiarygodność w pracy – 63 proc.,
  • używają emoji, żeby wyrazić emocje, które trudno jest okazać w tekście – 65 proc.

Jak widzisz, emoji są dobrym rozwiązaniem nie tylko ze względu na SEO. Mogą mieć wpływ na większą skuteczność przekazu znajdującego się na stronie, co oczywiście nie oznacza, że sprawdza się to w każdym przypadku.

Gdzie stosować emoji?

Emoji możesz umieścić w różnych częściach kodu strony. Należą do nich:

  • Adres URL strony – nie jest to jednak najlepsze miejsce na jego użycie. Lepiej żeby adres był czytelny i przyjazny w odbiorze. Co istotne – wcale nie jest pewne, że wyszukiwarka pokaże emoji. Jeśli tego nie zrobi, to zamiast niego zobaczysz ciąg znaków. Nie będzie to wyglądać dobrze.

zastosowanie emoji a url

  • Title – czyli pomiędzy tagami <title> </title> w części <head> strony. I to już jest zdecydowanie dobre miejsce na zastosowanie emoji.

zastosowanie emoji w title

  • Meta opis – czyli pomiędzy tagami <description> </description>. To również odpowiednia część strony na zastosowanie emoji, o ile oczywiście nie przesadzisz z ich ilością i nie spowodujesz, że przekaz straci na atrakcyjności.

zastosowanie emoji w meta description

  • Treść artykułu – jest to adekwatne rozwiązanie. Możesz zainteresować odbiorcę treścią, a jej fragmenty mogą się wyświetlić w SERP-ach.

Jak dobrze korzystać z emoji?

Jak już wiesz, w 2015 roku Google zdecydowało, że nie będzie wyświetlać piktogramów w wynikach wyszukiwania ze względu na to, że były one nadużywane. Obecnie, mimo zastosowania emoji, nie możesz mieć pewności, że wyświetlą się one w wynikach Google. Zależy to od algorytmu wyszukiwarki. Korzystając z piktogramów, staraj się przestrzegać następujących zasad:

  • Nie przesadzaj z liczbą ikonek – emoji może przynieść wiele korzyści, ale trzeba ich używać rozsądnie. Zerknij na poniższy screen. Autor zastosował zdecydowanie za dużo piktogramów w URL‑u i tytule. Czy to wygląda dobrze i zachęcająco? Trudno nawet powiedzieć, co znajdziesz pod tym adresem.

przykład złego zastosowania emoji

  • Emoji nie dla każdej marki – o ile w przypadku pizzerii użycie piktogramu jest dobrym pomysłem, to skorzystanie z ikonki doktora przez lekarza może nie zawsze być pozytywnie odebrane. Zanim zastosujesz ikonki, zastanów się nad reakcją swojej grupy docelowej.

Kiedy już wdrożysz emoji, to śledź, jak wpłynie to na CTR. Wykorzystaj do tego Google Search Console. Sprawdź, ile wynosił ten wskaźnik pierwotnie, a ile po modyfikacjach. Nie zapomnij jednak o uwzględnieniu w analizie ewentualnych zmian pozycji.

emoji CTR google search console

Jak dodać emoji?

Już wiesz, że chcesz przetestować emoji? Ich zastosowanie jest bardzo łatwe i nie wymaga od Ciebie wiedzy programistycznej. Na początek wejdź na stronę, która będzie Twoim źródłem piktogramów. Oto przykładowe źródła ikonek:

Żeby dodać piktogram, skorzystaj z zasobów np. pierwszego z tych serwisów. Za pomocą wyszukiwarki na stronie znajdź taką ikonkę, która Cię interesuje. Niech to będzie np. gift. Na liście wyników wyświetli się ikonka prezentu. Kliknij jej nazwę:

emoji prezent

Następnie zobaczysz opis, a pod nim button „Copy”. Kliknij go. Najpierw spróbuj go wyszukać w wynikach wyszukiwania Google. Kliknij w polu wyszukiwania, a następnie skorzystaj z opcji wklej.

emoji wyniki wyszukiwania google

Tak samo łatwe jest dodanie emoji na stronie. Załóżmy, że chcesz edytować artykuł poświęcony atrakcjom w polskich górach, dodając w tytule ikonkę pokazującą góry. Po skopiowaniu jej, przejdź do edycji artykułu. Jeśli to strona na systemie WordPress z zainstalowaną wtyczką All in One SEO czy Yoast SEO, to ikonkę należy wkleić na tej samej zasadzie, co w przypadku wyszukiwania w Google, używając poleceń kopiuj i wklej w pole tytułu.

jak dodać emoji

Efekt jest następujący. Jeśli nie korzystasz z tej czy innej wtyczki o takim samym zastosowaniu, to wystarczy, że piktogram wkleisz w tytule wpisu i uzyskasz dokładnie ten sam rezultat.

Aby piktogram mógł pojawić się w wynikach wyszukiwania, trzeba poczekać na odwiedziny robota Google i przeindeksowanie strony. Nie możesz mieć jednak 100 proc. pewności, że emoji będzie widoczne.

Na tej samej zasadzie możesz dodać ikonkę w description strony.

emoji w description strony

Emoji – korzystaj, ale z umiarem

Warto używać piktogramów. Mogą one spowodować, że uzyskasz wyższy CTR, a treść będzie atrakcyjniejsza dla użytkownika. Pamiętaj jednak o zachowaniu umiaru. Nie przesadzaj z liczbą ikonek. Jeśli będzie ich zbyt wiele, to efekt może być odwrotny do oczekiwanego, a możliwe nawet, że Google w ogóle ich nie wyświetli.

(2)
Autor
Delante to agencja marketingu internetowego, specjalizująca się w generowaniu ruchu na stronach z wyszukiwarek internetowych (SEO/SEM) i z reklam płatnych. Ponad 80% naszych klientów to szybko rozwijająca się branża e-commerce.
Komentarze (3)
  1. Powiem szczerze, temat emotek w sferze marketingowej jest dość ryzykowny. Co prawda zgodzę się, że przyciąga w pewnym stopniu uwagę. Jednak z drugiej strony czy przypadkiem nie zmienia grupę docelowej. Taką grupę docelową, która może dopiero wchodzić w target niektórych segmentów lub nigdy nie wieści. Bo o ile przykład z Pizzerią jest bardzo wdzięczny. Na pierwszym mamy wielkie marki na drogim za wydaje się bardziej lokalnie. To jednak nie wyobrażam sobie a poważnego banku czy ubezpieczyciela dla przykładu z banknotami. Wiem, przykład firmy z samochodami pokazuje, że można to zrobić z klasą. Jednak to już nie do końca podchodzi pod Emoji w rozumieniu emocji. Bliżej tu do ładnego elementu graficznego.
    Inna sprawa czy przypadkiem umieszczanie w URL tych piktogramów nie gryzie się z polityką Googla „przyjezdne URL”?

    Tak wypaliłem z ta grupą docelową. Bo w mojej opinii Emoji to cos naturalnego dla młodszego pokolenia. W przypadku sementu 40+. Znajomość i rozumienie tych obrazków może nie być już tak oczywista. Mogą mieć inny kontekst. Czasem diametralnie inny od zamierzonego koronny przykład uśmiechnięty rożek „lodów” czekoladowych.

  2. Większość przykładów emoji jakie przedstawiliście w artykule jest zaciągnięta z zagranicznych stron internetowych, gdzie możliwość ich wykorzystania jest dużo większa niż w polskich serpach. W Polsce 99% z nich nie uda się wdrożyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio na naszym blogu

Jesteś ciekawy, jak wygląda pozycjonowanie sklepów internetowych, a może chcesz wejść na rynek szwajcarski i ciekawi Cię, jak wygląda pozycjonowanie zagraniczne? Na naszym blogu znajdziesz odpowiedzi na te pytania i wiele innych porad ważnych dla rozwoju Twojego biznesu.