Emoji – do czego służą?
Emotikony są pisane za pomocą znaków typograficznych, a emoji mają formę obrazkową. Nie powstały one w tym samym czasie. Emoji pokazano po raz pierwszy w 1999 roku, tzn. wtedy zaprezentował je Shigetaka Kurita z Japonii, natomiast emotikony ujrzały światło dzienne już w 1982 roku. Ważna różnica pomiędzy nimi tkwi w tym, że emoji nie tylko odzwierciedlają emocje – na obrazach mogą się znajdować zwierzęta, przedmioty, rośliny i nie tylko. Kategorii takich obrazków jest całe mnóstwo. Poniżej możesz zobaczyć najpopularniejsze emoji w jednym z serwisów, z których można je pobrać:
Co ciekawe, 17 lipca obchodzimy World Emoji Day, tak więc piktogramy mają nawet swoje święto.
Emoji szybko znalazło zastosowanie w SEO. Jak można wykorzystać te obrazki i czy rzeczywiście jest jakiś wpływ emoji na SEO?
Wpływ emoji na SEO
SEO emoji - czy warto stosować emoji w SEO?
Dlaczego Google zmieniło swoją decyzję? M.in. ze względu na popularność piktogramów w sieci. Nie oznacza to jednak, że można z nich korzystać bez ograniczeń, a w wynikach wyszukiwania wyświetlą się wszystkie emoji, które umieścisz w title i meta description. Google zastrzegło sobie prawo do pokazywania emoji tylko w takich przypadkach, kiedy będzie to uzasadnione. Co to w praktyce oznacza? Nie możesz mieć pewności, że użyte piktogramy na pewno wyświetlą się w SERP-ach.
Jakie korzyści mogą przynieść emoji w SEO? Na pewno warto brać je pod uwagę w swojej strategii z kilku względów. Dzięki ich stosowaniu:
- Wpłyniesz na atrakcyjniejszy wygląd strony w wynikach wyszukiwania.
- Określisz charakter danego komunikatu.
- Zwiększysz CTR – jeśli ten wskaźnik jest wysoki, to stanowi sygnał dla algorytmu Google, że URL jest atrakcyjny i może to się przełożyć na jego wyższą pozycję w wynikach wyszukiwania. Jednocześnie nawet przy utrzymaniu tej samej pozycji, lepszy CTR oznacza większą liczbę odwiedzin Twojej strony. Zerknij poniżej. Na którą z pokazanych stron zwróciłeś uwagę? Czy na tę, która skorzystała z piktogramów? Zapewne tak.
Szukając w Google, możesz używać emoji. Tzn. możesz je dodać w polu wyszukiwania, np. zastępując jakieś słowo kluczowe. Sprawdziliśmy SERP-y dla zapytania „pizza Częstochowa”. Na pierwszych trzech pozycjach w wynikach organicznych znajdują się następujące serwisy:
Przy kolejnym wyszukiwaniu użyliśmy zapytania takiego, jak na poniższym screenie:
I uzyskaliśmy już inne wyniki:
Google wyświetliło wyłącznie takie rezultaty, w których występuje użyty przez nas piktogram. A zatem – jeśli pizzeria zastosuje taką emoji w title, meta description w treści, to wówczas może się wyświetlić na wysokich pozycjach w wynikach wyszukiwania na takie zapytania. Oczywiście wyszukiwanie z wykorzystaniem emoji jest mało popularne, ale nawet jeśli dzięki tak prostej modyfikacji na stronie uzyskasz kilka odwiedzin więcej, to warto. Ci użytkownicy mogą się przecież stać Twoimi stałymi klientami.
Co więcej, badania dowodzą, że stosując pozytywne symbole, możesz poprawić nastrój rozmówcy i zwiększyć jego zaufanie. Firma Adobe podzieliła się podczas Światowego Dnia Emoji w 2019 roku wynikami ankiety przeprowadzonej wśród 1000 użytkowników z USA. Był to Raport Trendów Emoji. Respondenci twierdzą, że:
- rozmówcy, którzy używają emoji, są bardziej przyjaźni i przystępni – 81 proc.,
- korzystanie z emoji zwiększa sympatyczność rozmówcy – 80 proc.,
- stosowanie piktogramów wpływa pozytywnie na wiarygodność w pracy – 63 proc.,
- używają emoji, żeby wyrazić emocje, które trudno jest okazać w tekście – 65 proc.
Gdzie stosować emoji?
- Adres URL strony – nie jest to jednak najlepsze miejsce na jego użycie. Lepiej żeby adres był czytelny i przyjazny w odbiorze. Co istotne – wcale nie jest pewne, że wyszukiwarka pokaże emoji. Jeśli tego nie zrobi, to zamiast niego zobaczysz ciąg znaków. Nie będzie to wyglądać dobrze.
- Title – czyli pomiędzy tagami <title> </title> w części <head> strony. I to już jest zdecydowanie dobre miejsce na zastosowanie emoji.
- Meta opis – czyli pomiędzy tagami <description> </description>. To również odpowiednia część strony na zastosowanie emoji, o ile oczywiście nie przesadzisz z ich ilością i nie spowodujesz, że przekaz straci na atrakcyjności.
- Treść artykułu – jest to adekwatne rozwiązanie. Możesz zainteresować odbiorcę treścią, a jej fragmenty mogą się wyświetlić w SERP-ach.
Jak dobrze korzystać z emoji?
- Nie przesadzaj z liczbą ikonek – emoji może przynieść wiele korzyści, ale trzeba ich używać rozsądnie. Zerknij na poniższy screen. Autor zastosował zdecydowanie za dużo piktogramów w URL‑u i tytule. Czy to wygląda dobrze i zachęcająco? Trudno nawet powiedzieć, co znajdziesz pod tym adresem.
- Emoji nie dla każdej marki – o ile w przypadku pizzerii użycie piktogramu jest dobrym pomysłem, to skorzystanie z ikonki doktora przez lekarza może nie zawsze być pozytywnie odebrane. Zanim zastosujesz ikonki, zastanów się nad reakcją swojej grupy docelowej.
Jak dodać emoji?
Następnie zobaczysz opis, a pod nim button „Copy”. Kliknij go. Najpierw spróbuj go wyszukać w wynikach wyszukiwania Google. Kliknij w polu wyszukiwania, a następnie skorzystaj z opcji wklej.
Tak samo łatwe jest dodanie emoji na stronie. Załóżmy, że chcesz edytować artykuł poświęcony atrakcjom w polskich górach, dodając w tytule ikonkę pokazującą góry. Po skopiowaniu jej, przejdź do edycji artykułu. Jeśli to strona na systemie WordPress z zainstalowaną wtyczką All in One SEO czy Yoast SEO, to ikonkę należy wkleić na tej samej zasadzie, co w przypadku wyszukiwania w Google, używając poleceń kopiuj i wklej w pole tytułu.
Efekt jest następujący. Jeśli nie korzystasz z tej czy innej wtyczki o takim samym zastosowaniu, to wystarczy, że piktogram wkleisz w tytule wpisu i uzyskasz dokładnie ten sam rezultat.
Aby piktogram mógł pojawić się w wynikach wyszukiwania, trzeba poczekać na odwiedziny robota Google i przeindeksowanie strony. Nie możesz mieć jednak 100 proc. pewności, że emoji będzie widoczne.
Na tej samej zasadzie możesz dodać ikonkę w description strony.


