.animate-view{opacity: 1 !important;}

Semrush potwierdza problem poisoned SERPs w Google. Spadki pozycji SEO mogą być pozorne

9min.

Komentarze:0

28 października 2026

Semrush potwierdza problem poisoned SERPs w Google. Spadki pozycji SEO mogą być pozorne
Semrush oficjalnie potwierdził, że część wyników Google pobieranych przez narzędzia SEO może być nieprawidłowa, przez co raporty pokazują pozorne spadki lub wzrosty pozycji stron internetowych. Problem, określany jako poisoned SERPs, został opisany przez firmę 27 października 2026 roku i dotyczy również innych dostawców, m.in. Ahrefs. Według badania Nozzle 10,2% analizowanych zestawów wyników dla Polski oznaczono jako potencjalnie nieprawidłowe.

9min.

Komentarze:0

28 października 2026

Semrush oficjalnie potwierdził, że część wyników Google pobieranych przez narzędzia SEO może być nieprawidłowa, przez co raporty pokazują pozorne spadki lub wzrosty pozycji stron internetowych. Problem, określany jako poisoned SERPs, został opisany przez firmę 27 października 2026 roku i dotyczy również innych dostawców, m.in. Ahrefs. Według badania Nozzle 10,2% analizowanych zestawów wyników dla Polski oznaczono jako potencjalnie nieprawidłowe. Co to oznacza dla Twojej strony i jak sprawdzić, czy spadek widoczności jest rzeczywisty?

Najważniejsze informacje o problemie z wynikami Google

  • Semrush potwierdził problem 27 października 2026 roku. Część automatycznych zapytań do Google zwraca wyniki różniące się od tych, które widzą zwykli użytkownicy.
  • Problem dotyczy wielu narzędzi SEO. Podobne nieprawidłowości potwierdził Ahrefs, a własne analizy opublikował Nozzle.
  • 22,6% badanych SERP-ów zostało oznaczonych jako podejrzane w określonej próbie Nozzle obejmującej pierwszą i drugą stronę wyników.
  • W Polsce odsetek podejrzanych wyników wyniósł 10,2% spośród 81 224 ocenionych zestawów SERP w badaniu Nozzle.
  • Spadki pozycji w raportach mogą być pozorne. Nie oznacza to jednak, że wszystkie obserwowane zmiany rankingów są błędne.
  • Google nie potwierdziło celowego modyfikowania wyników dla narzędzi SEO. Jest to jedna z hipotez przedstawianych przez branżę.

Dane Nozzle dotyczą wyników pobieranych automatycznie w ramach konkretnego badania. Nie oznaczają, że 22,6% wszystkich wyszukiwań Google jest nieprawidłowych.

Jeśli Twoja strona odnotowała nagły spadek pozycji w Semrush lub Ahrefs, sprawdź Google Search Console i pozostałe dane o ruchu organicznym, zanim podejmiesz decyzję o zmianie strategii SEO.

Co dokładnie się stało? Semrush potwierdza problem poisoned SERPs

27 października 2026 roku Semrush opublikował oficjalny komunikat dotyczący nieprawidłowości w danych rankingowych Google.

Firma potwierdziła, że niektóre automatyczne zapytania kierowane do wyszukiwarki zwracają zestawy wyników, które wyglądają prawidłowo, ale różnią się od tych wyświetlanych zwykłym użytkownikom.

W branży zjawisko określa się jako poisoned SERPs.

SERP (Search Engine Results Page) to strona wyników wyszukiwania, na której Google prezentuje odpowiedzi na zapytanie użytkownika. Więcej o jej budowie wyjaśniamy w definicji SERP w słowniku SEO Delante.

Semrush podkreśla w swoim komunikacie:

“This is an industry-wide issue affecting data providers across the SEO space.”

Źródło: Semrush, 27.10.2026.

W praktyce oznacza to, że problem nie dotyczy pojedynczego narzędzia, lecz szerszego rynku dostawców danych wykorzystywanych do analizy pozycji i widoczności.

Semrush opisuje dwa rodzaje nieprawidłowości:

  • Wyraźnie błędne wyniki – wśród rezultatów pojawiają się strony niezwiązane z wyszukiwanym zapytaniem.
  • Pozornie prawidłowe wyniki – pierwsze pozycje wyglądają wiarygodnie, ale na dalszych miejscach pojawiają się witryny jedynie luźno związane z tematem.

Jako przykład firma wskazuje wyszukiwanie konkretnego modelu wózka dziecięcego w Brazylii. Wśród wyników znalazła się strona sklepu ze sprzętem dentystycznym, ponieważ oba produkty były powiązane z portugalskim słowem „carrinho”.

Dla systemu automatycznie pobierającego wyniki taki rezultat może wyglądać jak poprawna odpowiedź Google.

Jeśli zostanie zapisany, może później wpłynąć na raportowane pozycje słów kluczowych.

Dlaczego Semrush i Ahrefs mogą pokazywać nieprawidłowe pozycje?

Narzędzia SEO automatycznie pobierają wyniki wyszukiwania Google i zapisują pozycje poszczególnych domen.

Na tej podstawie monitorują widoczność stron, analizują konkurencję i przygotowują raporty.

Jeżeli system otrzyma wynik różniący się od standardowych rezultatów Google, może zapisać nieprawidłową pozycję.

Przykładowo sklep internetowy może od dłuższego czasu znajdować się w TOP10 na ważną frazę produktową.

Nagle narzędzie SEO pokazuje spadek o kilkanaście pozycji albo całkowite zniknięcie domeny z pierwszej strony wyników.

Tymczasem Google Search Console nie wskazuje porównywalnego spadku wyświetleń i kliknięć.

W takim scenariuszu problem może wynikać z błędnego odczytu, a nie rzeczywistego pogorszenia pozycji strony.

Nie oznacza to jednak, że każdy spadek należy uznać za anomalię.

Rzeczywiste zmiany rankingów nadal występują, dlatego pojedynczy wykres z zewnętrznego narzędzia nie powinien być jedyną podstawą oceny wyników SEO.

Ahrefs również potwierdza problem. Nawet 20% pobieranych wyników może być nieprawidłowych

22 października 2026 roku własne stanowisko dotyczące poisoned SERPs opublikował Ahrefs.

Firma potwierdziła, że obserwuje wzrost liczby nietypowych wyników Google zwracanych systemom automatycznego pobierania danych.

Ahrefs wskazuje, że skala problemu różni się w zależności od dostawcy:

“Depending on the data provider, we’re seeing between 5% and 20% of search results affected in this way.”

Źródło: Ahrefs, 22.10.2026.

Oznacza to, że według obserwacji firmy problem może dotyczyć od 5% do 20% pobieranych wyników.

Nie jest to jednak odsetek wszystkich wyszukiwań wykonywanych przez użytkowników Google.

Ahrefs poinformował również o wdrażaniu dodatkowych filtrów, odrzucaniu nieprawidłowych odczytów oraz ponownym pobieraniu danych. Firma analizuje także wcześniejsze wyniki, które mogły zostać zniekształcone.

Podobne problemy opisywali inni dostawcy narzędzi monitorujących wyniki wyszukiwania, w tym AccuRanker i BrightLocal.

Nozzle przeanalizowało 56,1 mln SERP-ów. Co pokazało badanie?

Jedną z najbardziej szczegółowych analiz opublikowała firma Nozzle, specjalizująca się w monitorowaniu wyników wyszukiwania.

Badanie objęło 56,1 mln ocenionych zestawów wyników Google z 53 krajów, zebranych w okresie od 20 sierpnia do 21 października 2026 roku.

Nozzle porównywało wyniki dla tych samych fraz z ich wcześniejszą historią.

Jeżeli znaczna część stron regularnie obecnych na określonych pozycjach znikała z wyników, dany zestaw mógł zostać oznaczony jako potencjalnie nieprawidłowy.

Najważniejsze wyniki badania:

Wskaźnik Wynik
Łączna liczba ocenionych SERP-ów 56,1 mln
SERP-y ocenione od 13 września 29,9 mln
Liczba analizowanych krajów 53
Podejrzane SERP-y na stronie 1 lub 2 w odpowiedniej próbie 22,6%
Najwyższy dzienny odsetek podejrzanych SERP-ów 43,5%
Podejrzane wyniki w próbie dla Polski 10,2%

Badanie wskazuje, że problem może dotyczyć również dalszych pozycji wyników wyszukiwania.

Nozzle zaobserwowało, że druga strona Google była oznaczana jako podejrzana około 1,5 raza częściej niż pierwsza.

Dodatkowo 67,9% zestawów uznanych za nieprawidłowe ponownie zawierało zwykle obecne domeny w ciągu trzech dni.

Oznacza to, że w raporcie monitorowania pozycji może pojawić się nagły spadek, który następnie równie szybko znika.

Takie zachowanie nie jest jednak samodzielnym dowodem błędu pomiarowego i wymaga sprawdzenia w innych źródłach danych.

Problem dotyczy również Polski. Co oznacza wynik 10,2%?

W analizie Nozzle uwzględniono także polski rynek.

Spośród 81 224 ocenionych zestawów wyników dla Polski 10,2% zostało oznaczonych jako potencjalnie nieprawidłowe.

Dla porównania:

Rynek Podejrzane SERP-y w próbie Nozzle
Polska 10,2%
Stany Zjednoczone 8,8%
Niemcy 6,4%
Francja 5,3%
Wielka Brytania 4,1%

Wyniki dotyczą określonej próby automatycznych zapytań i nie mogą być interpretowane jako odsetek błędnych wyszukiwań wykonywanych przez wszystkich użytkowników w poszczególnych krajach.

Różnice mogą wynikać z zestawu analizowanych fraz, urządzeń, konfiguracji pobierania danych i pozostałych elementów metodologii.

Dla polskich właścicieli stron najważniejsze jest to, że problem nie ogranicza się do rynku amerykańskiego.

Nieprawidłowe odczyty mogą występować również w raportach monitorujących pozycje na polskim rynku.

Dlaczego błędne wyniki są trudne do wykrycia? Komentarz R&D Delante

Jednym z największych wyzwań jest to, że nieprawidłowy zestaw wyników nie zawsze wygląda jak błąd techniczny.

Może zawierać standardowy układ Google, prawidłowe adresy stron i pozornie wiarygodne rezultaty.

Problem ujawnia się dopiero po sprawdzeniu, czy wyniki rzeczywiście odpowiadają zapytaniu oraz czy są zgodne z wcześniejszymi odczytami.

Nozzle zwraca uwagę na tę różnicę:

“A refused request tells a scraper to try again; a poisoned one gets stored as real.”

Źródło: Nozzle, aktualizacja 21.10.2026.

W praktyce system może rozpoznać nieudane pobranie danych i automatycznie ponowić zapytanie.

Jeżeli jednak otrzyma kompletne, ale nieprawidłowe wyniki, może zaakceptować je jako rzeczywiste.

Jak wyjaśnia Wojciech, Senior SEO & RD Specialist z zespołu Delante:

„Największym wyzwaniem nie są wyniki, które jednoznacznie wyglądają na błędne, ale te, które sprawiają wrażenie prawidłowych. System automatycznie pobierający dane może je zaakceptować, mimo że nie odzwierciedlają rzeczywistych wyników wyszukiwania. Dlatego tak istotne stają się dodatkowe mechanizmy kontroli jakości, wykrywanie anomalii i porównywanie danych z niezależnych źródeł”.

Wojciech, R&D w Delante

Z perspektywy rozwoju narzędzi analitycznych sytuacja pokazuje, jak ważne są mechanizmy wykrywania anomalii oraz dodatkowa walidacja danych.

Czy Google celowo pokazuje zmienione wyniki narzędziom SEO?

Nie zostało to oficjalnie potwierdzone.

Część przedstawicieli branży przypuszcza, że problem może być związany z ograniczaniem masowego automatycznego pobierania wyników wyszukiwania.

Jedna z hipotez zakłada, że Google próbuje utrudniać pozyskiwanie dużych ilości danych przez systemy AI i inne podmioty automatycznie gromadzące wyniki.

Semrush wskazuje ten scenariusz jako prawdopodobne wyjaśnienie dyskutowane w branży.

Google nie potwierdziło jednak, że celowo dostarcza zmodyfikowane wyniki narzędziom SEO.

Nie należy więc traktować tej hipotezy jako ustalonego faktu.

Nazwa poisoned SERPs opisuje zjawisko zaobserwowane przez dostawców danych, ale sama w sobie nie dowodzi intencjonalnego działania Google.

Co to oznacza dla SEO i raportowania wyników? Analiza Delante

Z perspektywy agencji SEO obecna sytuacja pokazuje, jak ważna jest właściwa interpretacja danych.

Monitoring pozycji pozostaje istotnym elementem analizy widoczności, ale nie powinien być jedyną podstawą oceny skuteczności działań.

W Delante analizujemy wyniki SEO w szerszym kontekście, uwzględniając m.in. widoczność, ruch organiczny oraz efekty biznesowe.

Jak wyjaśnia Przemek Jaskierski, SEO Strategy Manager w Delante:

„Nagły spadek pozycji w narzędziu SEO nie zawsze oznacza, że strona rzeczywiście straciła widoczność. Dlatego nie opieramy oceny wyników klienta wyłącznie na jednym wykresie. Zestawiamy dane z Google Search Console, analizujemy ruch organiczny i weryfikujemy, czy zmiany mają przełożenie na wyniki biznesowe. Pochopna interpretacja błędnych danych może prowadzić do zupełnie niepotrzebnych zmian w strategii”.

1. Spadek pozycji w narzędziu nie zawsze oznacza spadek widoczności

Jeśli Semrush lub Ahrefs pokazuje gwałtowne pogorszenie pozycji, warto sprawdzić, czy podobne zmiany występują w Google Search Console.

Szczególnie przydatne będą:

  • liczba kliknięć z wyników organicznych,
  • liczba wyświetleń,
  • średnia pozycja,
  • dane dla konkretnych zapytań i podstron,
  • wyniki w porównywalnych okresach.

W naszym przewodniku po Google Search Console wyjaśniamy, jak interpretować te wskaźniki.

Warto jednak pamiętać, że GSC nie pokazuje identycznego rodzaju danych jak rank tracker.

Średnia pozycja jest wartością uśrednioną, a wyniki zależą m.in. od kraju, urządzenia i daty. Dlatego rozbieżność między narzędziami nie musi automatycznie oznaczać błędu.

2. Nie warto zmieniać strategii SEO na podstawie pojedynczego odczytu

Nagły spadek pozycji może skłaniać do przebudowy treści, zmiany linkowania lub innych działań optymalizacyjnych.

Jeżeli jednak odczyt jest nieprawidłowy, takie zmiany mogą być niepotrzebne.

Przed podjęciem istotnych decyzji warto zweryfikować, czy pogorszenie widoczności znajduje potwierdzenie w innych wskaźnikach.

3. Raporty SEO powinny uwzględniać potencjalne anomalie

Jeśli dane z narzędzia budzą wątpliwości, warto odpowiednio zaznaczyć to w raporcie.

Klient powinien wiedzieć, czy obserwowany spadek został potwierdzony, czy wymaga dalszej weryfikacji.

Przejrzysta komunikacja jest szczególnie ważna w sytuacji, gdy część narzędzi może zwracać zniekształcone wyniki.

4. Widoczność marki to więcej niż pozycje słów kluczowych

Obecne problemy przypominają również o ograniczeniach oceniania SEO wyłącznie na podstawie pozycji pojedynczych fraz.

Znaczenie mają rzeczywisty ruch organiczny, konwersje oraz obecność marki w miejscach, w których użytkownicy poszukują informacji.

W szerszym ujęciu obejmuje to również AI Overviews i odpowiedzi generowane przez systemy AI.

Takie podejście opisujemy w definicji Search Presence – obecność marki w Search.

Jak Semrush i Ahrefs reagują na nieprawidłowe wyniki?

Obaj dostawcy wdrażają dodatkowe mechanizmy kontroli jakości danych.

Semrush poinformował o dostosowaniu źródeł pobierania wyników, filtrowaniu wyraźnie nieprawidłowych SERP-ów oraz dodatkowej weryfikacji podejrzanych odczytów.

W razie wykrycia anomalii dane mogą zostać pobrane ponownie.

Ahrefs również potwierdził stosowanie dodatkowych filtrów i ponownego pobierania danych. Firma analizuje także wcześniejsze wyniki, które mogły zostać zniekształcone.

Działania te mają ograniczyć skalę nieprawidłowości trafiających do raportów użytkowników.

Nie oznacza to jednak, że problem został już całkowicie wyeliminowany.

Dlatego podczas interpretowania wyników warto nadal korzystać z kilku źródeł danych.

Co zrobić, jeśli Twoja strona odnotowała nagły spadek pozycji w Google?

Jeśli w ostatnich tygodniach zauważyłeś znaczące spadki pozycji w Semrush, Ahrefs lub innym narzędziu SEO, nie zakładaj od razu, że Twoja strona rzeczywiście straciła widoczność w Google.

W pierwszej kolejności:

  1. Sprawdź Google Search Console. Zweryfikuj, czy spadkom pozycji towarzyszy zmniejszenie liczby wyświetleń i kliknięć. Porównuj podobne okresy, urządzenia, kraje i zapytania.
  2. Porównaj dane z innymi wskaźnikami. Sprawdź ruch organiczny w GA4, liczbę konwersji i zapytań od klientów.
  3. Oceń skalę zmian. Ustal, czy spadki dotyczą pojedynczych fraz, konkretnych podstron czy całej domeny.
  4. Nie wprowadzaj pochopnych zmian w strategii SEO. Szczególnie jeśli pozostałe dane nie potwierdzają pogorszenia wyników.
  5. Skonsultuj niepokojące odczyty ze specjalistą SEO. Pomoże zweryfikować, czy problem wynika z nieprawidłowych danych, czy z rzeczywistej zmiany widoczności.

Czy Twoje spadki pozycji są rzeczywiste? Możemy to sprawdzić

W Delante analizujemy widoczność stron z wykorzystaniem różnych źródeł danych, uwzględniając zarówno pozycje słów kluczowych, jak i rzeczywisty ruch organiczny oraz wyniki biznesowe.

Jeśli zauważasz nietypowe wahania pozycji i nie wiesz, czy mogą być związane z problemem poisoned SERPs, skontaktuj się z nami. Zweryfikujemy sytuację i pomożemy ustalić, czy potrzebne są działania SEO, czy problem dotyczy raportowanych danych.

Jeśli jesteś już klientem Delante, skontaktuj się ze swoim specjalistą SEO prowadzącym projekt.

Źródła

  1. Semrush, Poisoned SERPs: An Update on Google Ranking Data in Semrush, 27.10.2026.
    https://www.semrush.com/blog/poisoned-serps/
  2. Ahrefs, An Update on Google’s Poisoning of Search Results, 22.10.2026.
    https://ahrefs.com/blog/serp-data-update/
  3. Nozzle, Poisoned Google SERPs, 10.10.2026, aktualizacja 21.10.2026.
    https://nozzle.io/research/poisoned-google-serps/
Autor
Przemysław Jaskierski - Senior SEO Specialist
Autor
Przemek Jaskierski

SEO Strategy Manager

Doświadczenie zdobyte w e-commerce przekłada na pozycjonowanie. W 2014 roku rozpoczął swoją przygodę z marketingiem internetowym, która trwa po dzień dzisiejszy. Wolny czas spędza na siłowni, grając w planszówki oraz oglądając seriale.