Jesienna edycja BrightonSEO 2026 pokazała, że branża przeszła od pytania „czy AI zmieni SEO” do pytania „jak to mierzyć, automatyzować i sprzedawać”. W dniach 8–9 października dwóch naszych specjalistów – Przemysław i ja, Wojciech – wzięliśmy udział w jesiennej edycji największej w Europie konferencji SEO w Brighton, UK. Dla mnie to był już 5 raz na Brighton.
2 dni, 6 sal z równoległymi blokami, 190 prelegentów i około 4500 uczestników z ponad 70 krajów – tak wygląda podsumowanie w liczbach.
W skrócie
- AI search był obecny w niemal każdym bloku – a jednocześnie tematowi optymalizacji pod wyniki AI poświęconych było kilka osobnych bloków
- Coraz więcej mówi się o tym, jak AI opisuje markę, a samo pojawienie się w odpowiedzi to dopiero początek pracy.
- Mierzenie widoczności w AI dojrzewa – kilka wystąpień wprost podważało sensowność śledzenia pojedynczych promptów na rzecz trackowania całych konwersacji.
- Claude Code, MCP i agenci weszli do codziennego warsztatu SEO-wca, a ChatGPT coraz wyraźniej staje się kanałem zakupowym i reklamowym.
- Nie brak było klasycznych dla SEO tematów: migracje, filtry w e-commerce czy crawl budget także miały swoje bloki.
Jakie tematy dominowały na BrightonSEO?
Tematyka jesiennej edycji BrightonSEO koncentrowała się na tym, jak marki zdobywają widoczność w wyszukiwaniu opartym o AI – i jak tę widoczność mierzyć. W porównaniu z październikiem 2025 rozmowa przesunęła się z ogólnych strategii na konkrety: które źródła cytują modele, jak zmieniły się wzorce cytowań od grudnia 2025, co AI „wnioskuje” o marce i jak na to wpłynąć. Osobne bloki dostały GEO & AEO, Understanding AI Search oraz AI and Brand Citations, a Digital PR był w dużej mierze opowiadany przez pryzmat zdobywania cytowań w AI.
Drugim wyraźnym wątkiem była praktyczna automatyzacja. Pojawiły się wystąpienia o Claude Code w pracy search marketera, o tym, kiedy serwery MCP mają sens, o automatyzacji technicznego SEO czy o vibe codingu. Do tego dochodzi zasygnalizowany agentic commerce: zakupy w ChatGPT, feedy produktowe dla agentów i pierwsze dane o reklamach w ChatGPT.
Duży nacisk położono też na dane i rozmowę z biznesem. Mówiono o wykorzystaniu hurtowni danych (głównie BigQuery), server-side trackingu, czy raportowaniu i komunikowaniu danych zarządowi. Sporo miejsca poświęcono atrybucji – z wnioskiem, że marketing z perspektywy poszczególnych kanałów umiera – oraz sposoby na tworzenie prognoz wyników, estymacji, wyliczania ROI z działań w SEO.
Poza tym agenda obejmowała klasyczne obszary: techniczne SEO (schema w erze AI, crawl bloat, log files), SEO dla e-commerce (filtry, Shopify, karty produktów), migracje, SEO lokalne, organic social (Reddit, TikTok, LinkedIn) oraz E-E-A-T. Konferencję zamykał keynote Rossa Simmondsa o budowaniu obecności marki w „pamięci” modeli językowych.
Najważniejsze insighty z BrightonSEO October ‘26
Główne wnioski z tegorocznego Brighton:
- Bycie cytowanym przez AI to dopiero pierwszy krok. Coraz więcej mówi się o tym, jakie wnioski model wyciąga o marce i z jakich źródeł je składa. Wzmianka wzmiance nierówna, a o tym, co AI powie o firmie, decyduje cały ekosystem: PR, recenzje, fora i dane strukturalne.
- Pojedynczy prompt niewiele mówi o widoczności w AI. Kilka wystąpień podważało raporty oparte na wąskim zestawie zapytań. Sensowniejsze jest patrzenie na pokrycie tematów, intencje zakupowe i całe ścieżki rozmowy z modelem.
- ChatGPT staje się kanałem sprzedaży, z organiką i reklamami. Dużo uwagi poświęcono zakupom w ChatGPT, feedom produktowym pod agentów i pierwszym danym o reklamach w ChatGPT. Sami sprawdzamy to w praktyce – nasze pierwsze wnioski opisaliśmy we wpisie o pierwszym miesiącu ChatGPT Ads w Polsce.
- Automatyzacja ma sens dopiero wtedy, gdy wiemy, jak wygląda dobry wynik. Claude Code, MCP czy CLI Screaming Froga skracają pracę, ale bez jasnych kryteriów jakości automatyzujemy też błędy.
- Schema dostaje nową rolę. Dane strukturalne coraz rzadziej omawia się w kontekście rich results, a coraz częściej jako sposób na to, żeby maszyny poprawnie zinterpretowały treść.
- Migracja to dziś dwa procesy. Ruch z Google może wrócić szybko, a widoczność w AI odbudowuje się wolniej, co warto uwzględnić w planie i w komunikacji z klientem.
- SEO-wcy mówią językiem zarządu. Prognozy w formie przedziałów zamiast jednej liczby, ROI i raporty pod decyzje biznesowe były obecne na kilku scenach. Niepokój wokół AI paradoksalnie daje SEO miejsce przy stole C-suite.
Które prezentacje zwróciły naszą szczególną uwagę?
Poniżej zamieszczam listę wystąpień, które uważamy za szczególnie wartościowe. Nie każdy z prelegentów udostępnił swoje slajdy. Nagrania wszystkich prelekcji organizator udostępnia uczestnikom w pakiecie wideo około dwóch tygodni po evencie, a na kanale YouTube BrightonSEO pojawiają się zazwyczaj po kilku miesiącach.
- Tom Capper – How Not To Measure AI
[link do slajdów]

Zero-click searches to nie jest problem SEO, a jedynie analityczny. Nie ma kliknięcia, nie ma cookiesów, ale konwersje są dalej, nie jesteśmy tylko w stanie zobaczyć, z jakiego kanału przyszedł użytkownik. To nie jest nowy problem dla marketingu – reklama w telewizji też nie generuje kliknięcia, a jednak nie sposób odmówić jej wartości i wpływu. Podobnie musimy zacząć myśleć w digital marketingu, a Tom w prezentacji pokazuje, jak to myślenie przełożyć na konkretne rozwiązania.
- How Claude Code Helped Me Transform Reporting and Delivery for AI Search and SEO – Christian Goodrich
[link do slajdów]

Narzędzia (GSC, GA4, Ads, rank trackery) dostarczają dane, ale nie mówią, co zrobić dla konkretnego biznesu. Brakuje warstwy, która łączy dane z celami klienta. Christian pokazał, jak z pomocą Claude Code zbudował narzędzie, które łączy kontekst biznesowy klienta, audyt widoczności i raportowanie wyników.
- Diagnosing Rendering & Indexing Issues with the URL Inspection API – Manuel Madeddu
[link do slajdów]

Manuel Madeddu pokazał, że problemy z SEO najczęściej pojawiają się tam, gdzie rozjeżdżają się trzy rzeczy: kod wysyłany przez serwer, wyrenderowany DOM i to, co faktycznie trafia do indeksu. Wystarczy canonical, który zmienia się po renderowaniu, albo treść dostępna dopiero po wykonaniu JavaScriptu, żeby strona wypadła z indeksu. A w erze wyszukiwania AI skutek jest podwójny: treść, której nie da się odczytać, znika zarówno z wyników wyszukiwania, jak i z odpowiedzi generowanych przez AI.
- Getting Your Brand Recommended by AI Agents: A Practical Guide to GEO – Jean Dejsuvan
[link do slajdów]

Jean Dejsuvan postawiła sprawę jasno: SEO dotyczy odnajdywania, czy Google znajdzie i wyrankuje Twoją stronę. GEO dotyczy rekomendacji, czy AI rozumie Twoją markę na tyle dobrze, by ją polecić. To zmienia perspektywę, a z prezentacji wyłaniają się trzy filary:
- Zbuduj markę wartą polecania. Google nagradza pomocną treść, AI patrzy na pomocny produkt. Schema, prompt engineering i optymalizacja nie naprawią słabego produktu ani niezadowolonych klientów.
- Spraw, by marka była zrozumiała. Zacznij od techniki: czy treści nie są blokowane przed crawlerami, ukryte za JavaScriptem, źle opisane albo wyrażone głównie obrazem? A jeśli masz schema na każdej podstronie – czy dane łączą się ze sobą w spójny obraz firmy.
- Dawaj AI dowody – wszędzie. Nie tylko SEO, ale też PR, content, social, affiliate i dev. Liczy się to, co mówią o Tobie inni, a źródła, które AI uzna za wiarygodne, są faktyczne, neutralne i weryfikowalne.
- Buying Ads in ChatGPT: what the data says so far – Joss Froggatt
[link do slajdów]

Zamiast zastanawiać się, jak zostać wspomnianym przez AI, można za to po prostu zapłacić. Reklamy w ChatGPT przeszły od zamkniętego pilotażu do pełnoprawnej platformy reklamowej w niespełna 200 dni, a ich roczny przychód (run rate) osiągnął w sierpniu 2026 około miliarda dolarów. Tylko w Wielkiej Brytanii Adthena zanotowała we wrześniu 4764 unikalnych reklamodawców, w USA ponad 15 tysięcy. Co na ten moment wynika z danych?
- Luka marki. Na pytania typu „Marka A czy Marka B?” często nie pojawia się żadna z nich. W jednym z przykładów lider rynku denimu miał 0% reklam na prompty z własną nazwą, a miejsce zajęły marketplace’y i konkurenci.
- Trafność. Na podstawie ponad 50 tysięcy emisji z rynku UK: ok. 90% reklam wyświetla się na temat lub blisko tematu. Pozostałe 10% to zmarnowany budżet, a czasem reklama w rozmowie porównującej konkurentów.
- Kontrola kontekstu. Dopracowanie wskazówek kontekstowych (odpowiednik słów kluczowych wykluczających) zmniejszyło niedopasowanie intencji o ok. 20% w case study marki finansowej, a na koncie samej Adthena widoczność na promptach porównawczych wzrosła z 0% do 22%.
- Head-spinning updates to Google Business Profiles – Greg GiffordAI
Mode jest już prawie wszędzie – także w Mapach Google. Co to znaczy dla lokalnego biznesu? Z naszych notatek z prezentacji o lokalnym SEO w erze AI wyłania się obraz branży w ruchu. AI packi pojawiają się na ok. 13% zapytań lokalnych i pokazują o 32% mniej firm niż klasyczny pakiet lokalny. Google testuje różne formaty, często wskazuje duże marki (nawet bez opinii) zamiast realnych firm lokalnych, usuwa przycisk „zadzwoń” i pokazuje więcej reklam w Mapach. Do tego dochodzi Ask Maps, czyli czat Gemini w Mapach, oraz Personal Intelligence, które ma łączyć dane z całego ekosystemu Google, by proponować miejsca na tej podstawie (na razie niedostępne w UK i UE ze względu na RODO). Co więc robić? Z prezentacji wynika kilka praktycznych wniosków:
- Zadbaj o podstawy. W lokalnym SEO nadal najważniejsze są dobry H1 i title strony.
- Opinie to waluta w dobie AI search. Liczy się ich treść i regularny przyrost nowych, a Google coraz skuteczniej usuwa te naruszające regulamin: pisane z lokalizacji firmy lub z jej Wi-Fi, od pracowników czy w blastach.
- How to find content opportunities beyond keyword research – Frank van Dijk
[link do slajdów]

Wszyscy robią keyword research tymi samymi narzędziami na tych samych danych, więc plany contentowe wychodzą podobne. Do tego kliknięć ubywa przez AI Overviews. Frank proponuje szukać tematów w źródłach, z których konkurencja nie korzysta: wątki z Reddita (kryterium velocity zamiast volume – tzn. focus na tych terminach, które zaczynają coraz częściej się pojawiać), transkrypcje rozmów z klientami, czy generowane AI Query fan-out. Bo gdy fraza ma już search volume widoczny w narzędziach – jest już za późno, by o nią walczyć.
- Not Every AI Brand Mention Is Created Equally – Tom Wells
[link do slajdów]

Tom zakwestionował najpopularniejszą metrykę w monitoringu widoczności w AI, czyli sam fakt, że marka pojawia się w odpowiedzi. Jego zespół testował, jak modele językowe wybierają między markami, gdy w źródłach zmienia się to, co się o nich pisze. Wyszło na to, że modele kierują się ukrytą hierarchią argumentów. Jedne sygnały ważą więcej niż wysoka ocena użytkowników, inne prawie nic nie zmieniają, a pojedynczy sygnał ryzyka potrafi przekreślić markę mimo wielu zalet. W jego testach na narzędziach SaaS na szczycie hierarchii były certyfikaty bezpieczeństwa i zgodność z przepisami. W każdej branży hierarchia będzie jednak wyglądać inaczej, a do tego różni się między silnikami AI. Dlatego zamiast liczyć wzmianki, trzeba sprawdzić, które argumenty decydują o rekomendacji w danej kategorii, i to na nich budować komunikację marki.
- Brief AI Before It Briefs Itself – Dixon Jones
Prezentacja nie została udostępniona, a szkoda.
Pamiętacie LLMs.txt? Plik, który miał stać się standardem i podstawą budowania widoczności w AI, a pomimo fali popularności brak jest dowodów, że wpływa na cokolwiek? No to Dixon pokazał nowy standard, przy stworzeniu którego zaangażowany był także twórca schema.org, R. V. Guha. Koncept ten to https://entitymap.org/, którego tu nie będę opisywał, bo sama dokumentacja na stronie dość jasno tłumaczy, jak to działa. Warto jednak odnotować, że z testów Dixona wychodzi, że wdrożenie pliku rzeczywiście przekłada się na wzrost cytowań marki w LLMach.
- How we build a Content Engineering System for the Ahrefs Blog – Ryan Law
[link do slajdów]

Ryan Law, dyrektor content marketingu w Ahrefs, pokazał, jak jego zespół podchodzi do tworzenia treści SEO z pomocą AI. Twierdzi, że dzięki agentom, skillom i serwerom MCP z dostępem do danych SEO da się dziś budować teksty dobrej jakości, a koszt jednego artykułu znacząco spadł. Ryan zastrzega jednak, że to rozwiązanie sprawdza się głównie przy treściach informacyjnych. Kluczem jest „content engineering”, czyli rozpisanie własnego procesu redakcyjnego na konkretne kroki i zamienienie ich w połączone ze sobą skille. Człowiek ma wnieść opinię, kontekst i kierunek na samym początku, zamiast poprawiać gotowy tekst na końcu. Do tego dochodzą dane z SERP-ów, które pozwalają dodać coś ponad to, co już jest w wynikach, własny style guide zbudowany na przykładach ulubionych tekstów oraz baza wiedzy o produkcie.
Puenta wystąpienia, za Patrickiem Stoxem, jest taka, że skoro wszyscy będą mieli te same narzędzia do automatyzacji, przewagę zyska ten, kto ma lepszego stratega po ludzkiej stronie.
No i last but not least – finałowy keynote:
How to Engineer Your Brand Into the Memory Layer of Every LLM – Ross Simmonds

Ross, założyciel agencji Foundation i platformy Distribution.ai, zamykał konferencję na głównej scenie. Temat dobrze spinał całą edycję: skoro coraz więcej decyzji zakupowych zaczyna się w rozmowie z modelem, marka musi być obecna w źródłach, z których model czerpie wiedzę. Każda rozmowa klienta z ChatGPT, Claude’em czy Gemini kształtuje to, w co AI wierzy, co poleca i co zapamiętuje. Założenie? Wygrywają nie ci, którzy tylko optymalizują pod algorytm, ale ci, którzy potrafią zaprojektować doświadczenia tak mocne, że odbiorcy sami „wgrywają” markę do pamięci AI, z którego korzystają.
Prowadzący odwołuje się do filmu Incepcja, najpotężniejsze nie jest podanie informacji, ale zaszczepienie idei tak głęboko, by odbiorca uznał ją za własną. W praktyce chodzi o tworzenie „inception moments”, czyli chwil, w których Twoja publiczność staje się kluczem do sukcesu marki w erze LLM-ów.
Brighton 2026 za nami – co z tego wynika?
Ta edycja pokazała, że branża wychodzi z etapu ogólnych dyskusji o AI search i przechodzi do konkretów. Coraz częściej pytamy, jak AI opisuje markę, a nie tylko czy ją wspomina. Zamiast liczyć pojedyncze prompty, patrzymy na całe rozmowy, a automatyzację budujemy na jasnych kryteriach jakości. Przy tym klasyczne SEO nigdzie nie zniknęło. Renderowanie, indeksacja, migracje i filtry w e-commerce nadal decydują o tym, czy treść w ogóle trafi do wyszukiwarki i do modeli językowych.
W BrightonSEO uczestniczymy regularnie – jeśli jesteś ciekaw, jak branża SEO ewoluuje, sprawdź, co pisaliśmy w podsumowaniach poprzednich edycji:
Planujesz kolejne wyjazdy konferencyjne? Najważniejsze wydarzenia w Polsce i za granicą zebraliśmy w kalendarzu konferencji SEO, PPC i marketingowych na 2026 rok.