Migracja strony – jak uniknąć katastrofy?

Migracja strony – jak uniknąć katastrofy?

Migracja strony może mieć różne oblicza. Najczęściej spotyka się przypadki przenosin z hostingu na hosting, z systemu CMS na drugi CMS lub z domeny na domenę. Migracja może także dotyczyć zmiany adresu strony, platformy, struktury, treści, redesignu strony i nie tylko. To jak ją przeprowadzimy ma ogromne znaczenie w kontekście SEO, ponieważ może ona znacząco wpłynąć na widoczność strony w wyszukiwarkach.

Ostatnio na naszym blogu: Branża meblarska i jej widoczność w internecie

Najpopularniejsze typy migracji wśród naszych klientów to przede wszystkim te obejmujące zmianę jednego CMS-a na drugi, dlatego to właśnie na nich skupimy się dziś najbardziej. Nie zabraknie też informacji o migracjach typu domena – domena, czy sklep – sklep (np. z Presty 1.4 na 1.7 z wdrożeniem nowego layoutu).

Od czego zacząć migrację strony

Udane migracje stron internetowych są przede wszystkim dobrze zaplanowane i wykonane z wojskową precyzją. Warto poświęcić czas na analizę zasobów, zdobywanie wiedzy, opracowanie planu i wybór narzędzi, dzięki którym unikniemy katastrofy. W końcu o wiele łatwiej i taniej jest zapobiegać błędom niż odzyskiwać dane po nieudanych przenosinach. Planowanie całego procesu rozpoczyna się już w momencie podjęcie decyzji o przeprowadzeniu migracji, dlatego współpraca ze specjalistą SEO od samego początku ma tu kluczowe znaczenie.

Niezależnie od rodzaju migracji, należy zadać sobie pytanie: co tak naprawdę się zmieni i na kogo lub na co będzie miało to wpływ? Istnieje znacząca różnica między przeniesieniem niektórych treści w obrębie strony internetowej, a całkowitym jej przeprojektowaniem.

Migracja strony internetowej w praktyce

Najczęstsze migracje, z jakimi mamy do czynienia w Delante, to te pomiędzy jednym CMSem a drugim lub migracje typu domena – domena, dlatego to właśnie na nich skupimy się dziś najbardziej.

Migracja CMS – CMS

Tego typu migracje najczęściej dotyczą sklepów internetowych, które szybko się rozrastają i potrzebują nowszych platform, mogących obsłużyć większą ilość zamówień, lub ich właściciele z różnych powodów decydują się na oprogramowanie w modelu SaaS. Czasem zdarza się też, że po prostu nie jest się zadowolonym ze starego CMS-a (np. ze względu na małe możliwości optymalizacji lub słaby support). Należy pamiętać, że takie przenosiny to znacznie więcej niż tylko przekierowywanie adresów URL. Już samo przeniesienie wszystkich treści bywa bardzo pracochłonne, a nie wolno zapomnieć także o wcześniejszych optymalizacjach. Każdy element musi być tu brany pod uwagę i traktowany niezwykle ostrożnie. Przejście na nowy CMS może wpłynąć na zawartość strony oraz sposób, w jaki jest ona obsługiwana i prezentowana. Na tym etapie warto zapoznać się z nowym systemem zarządzania treścią, poznać jego wady i zalety i zrozumieć, w jaki sposób radzi sobie z elementami, jakie chcemy na nim wdrożyć.

Podstawowe kwestie, jakie należy wziąć pod uwagę w obrębie tego typu migracji to przede wszystkim:

  • Przekierowania 301 – najpopularniejszy sposób przekierowania, który najprościej rzecz ujmując sprawia, że zawartość strony jest dostępna pod innym adresem. Jakie ma to znaczenie dla nas i dlaczego tak ważne jest zadbanie, aby przekierowanie nastąpiło pomiędzy wszystkimi adresami? Otóż robimy to po to, aby nie tracić mocy strony oraz wszystkich linków, które do niej prowadzą. Jeśli stara wersja strony posiadała poprawne adresy URL (URL-friendly, zoptymalizowane pod słowa kluczowe), warto także na nowej zachować taką samą strukturę. UWAGA: developerzy testując przekierowania używają najczęściej przekierowania 302 – tymczasowego. Po migracji należy zmienić ten typ na przekierowanie stałe 301. Więcej o przekierowaniach możesz przeczytać w naszym wpisie: Przekierowania: jakie są ich rodzaje? Po co robić redirecty?
  • Zaktualizowanie mapy witryny (zarówno na stronie jak i w narzędziu Google Search Console). Więcej o mapach przeczytasz tutaj: Mapa strony – co to jest i jak ją skonfigurować?
  • Ponowne wgranie skryptów śledzących Google Analytics i zweryfikowanie Google Search Console.
  • Należy koniecznie zwrócić uwagę na to, by podczas pracy nad nową wersją strony nie zaindeksować wersji deweloperskiej.
  • W czasie migracji należy przenieść wszystkie wartościowe treści ze starej wersji strony, razem z formatowaniem.
  • Tytuły i meta description – jeśli zostały wcześniej ustawione w poprawny sposób, je również należy przenieść na nowy CMS.
  • Jeśli to możliwe, dobrze jest zadbać o pewne rzeczy odpowiednio wcześnie i jak najlepiej przygotować nowy CMS do migracji. Warto zadbać o teksty alternatywne dla zdjęć oraz poprawne nazwy i rozmiary grafik, by nie przeciążyć strony już na samym początku. Dobrym pomysłem będa także testy szybkości strony i kontrolne analizy.

Dokładnie o tym samym należy pamiętać, jeśli przenosi się stronę na nowy szablon lub np. na nowszą wersję CMS-a z odświeżeniem layoutu.

Migracja domena – domena

Ten typ migracji jest najczęściej stosowany przy zmianie nazwy brandu sklepu, strony, czy firmy. Innym przykładem są również sytuacje, gdy okazuje się że stara domena ma nałożony filtr od Google (i ciężko z niego wyjść w inny sposób) albo została zaatakowana przez hakerów. Zwykle da się to “posprzątać”, ale czasem zdarza się, że niestety bardziej opłaca się po prostu przenieść stronę na nową domenę. Taka migracja powinna być również dokładnie przemyślana. Należy przede wszystkim sprawdzić historię domeny, na którą się przenosimy. Jeśli jest ona zupełnie nowa, musimy mieć na uwadze, że potrzebne będzie budowanie autorytetu domeny i historii od nowa. Jest to niezwykle ważne z perspektywy SEO, ponieważ historia domeny i DA (Domain Authority) są jednymi z czynników rankingowych Google.

Jak wygląda to w praktyce?

Przeprowadzając taką migrację dla jednego z naszych Klientów, określiliśmy jasny plan działania. Przez pierwszy okres przygotowywaliśmy całą stronę. Analizowaliśmy, jakie elementy i treści są niezbędne i przenosiliśmy wszystko (content, meta dane, itp.) na nową stronę jako osobny proces. Oczywiście cały czas pozostawaliśmy w kontakcie z Klientem,  który też wybierał treści, jakie chciał zachować.

Pamiętaliśmy również, aby nowa strona, będąca wówczas w wersji deweloperskiej była oznaczona tagiem noindex, nofollow – nie chcieliśmy oczywiście indeksować w Google czegoś, co nie było jeszcze gotowe. 😉

Ostatecznie, gdy nowa strona została uruchomiona, przez okres kilku miesięcy działaliśmy na dwóch wersjach – starej i nowej, które wzajemnie do siebie linkowały. Po tym czasie przekierowaliśmy jedną na drugą (i wszystkie podstrony) w stosunku 1:1. Początkowo ruch był bardzo niewielki, co jest częstym efektem w trakcie migracji na nową domenę. Jednak w końcu, efektem naszej pracy, udało się i od tego czasu budujemy ruch z widoczną tendencją wzrostową. Całość tej historii możecie poznać w naszym Case Study SEO Kliniki Zakrzewscy.

chart senuto klinika zakrzewscy
Widoczność strony po migracji

Indeksacja strony – ważny element migracji

Przekierowanie strony prędzej czy później odbędzie się naturalnie (jeśli ustawiono przekierowania 301 1:1 – czyli podstrona na starej wersji strony odpowiada podstronie na nowej). Trzeba wówczas dać czas robotom Google, żeby przeindeksowały stronę. Niestety, w tym czasie mogą się pojawiać duplikaty w indeksie, dlatego ryzykownym, ale stosowanym rozwiązaniem jest całkowite wyindeksowanie strony przez panel Google Search Console.

To, co najbardziej powinno nas interesować, w momencie gdy Google wyindeksuje całą starą stronę i oczyści się indeks, to ruch na stronie. Żeby go bardzo nie stracić, trzeba szybko zaindeksować nową stronę. Aby to zrobić należy zweryfikować ją w Google Search Console, wygenerować nową mapę witryny (ze starego SC usunąć starą mapę witryny) z nowymi adresami URL. Na końcu należy zgłosić nową stronę do zaindeksowania.

Mimo, iż algorytmy Google powinny przeprowadzić proces indeksacji dość szybko, to zazwyczaj sugerujemy jeszcze naszym klientom, żeby dodali mapę witryny w formie HTML na stronie, gdzie będą wszystkie adresy URL. Następnie zgłasza się taką mapę do zaindeksowania, robot Google przechodzi po każdym adresie i szybciej jest je w stanie zaindeksować.

Jeśli nie wyindeksujemy starej strony to należy usunąć starą mapę witryny i do Search Console wgrać nową mapę z nowymi adresami URL. Najważniejsze jest ustawienie przekierowań 301, które będą 1:1. Jeśli dopuścimy do sytuacji, gdzie pojawiają się błędy 404 to możemy stracić ruch na stronie. Dodatkowo, jeżeli do jakiejś strony, która nie została przekierowana prowadzą linki, to stracimy je wraz z ich mocą. Nie trzeba robić przekierowań w momencie, kiedy do danej podstrony nie prowadziły linki i kiedy nie generowała ona ruchu. Jeżeli natomiast takowy się pojawił, to zawsze przekierowujemy taką podstronę.

Najczęściej popełniane błędy w czasie migracji stron

Jednym z najczęstszych problemów występujących podczas migracji stron internetowych jest zaangażowanie specjalistów SEO w ten proces zbyt późno. Bez dobrego planu, odpowiednich ludzi, czy niezbędnych narzędzi, naprawdę ciężko poprawnie przeprowadzić przenosiny tak, by nie zaszkodzić znacznie ruchowi organicznemu i widoczności strony w wynikach wyszukiwania. Kolejne błędy, z jakimi się spotykamy to przede wszystkim:

  • brak wiedzy dewelopera,
  • niewykonanie przekierowań 301,
  • pozostawienie przekierowania 302,
  • przeniesienie tylko części asortymentu (wtedy najlepiej utworzyć archiwum ze starymi produktami, jeśli miały one ruch i linki),
  • stare adresy w mapie witryny,
  • nie przeniesienie treści,
  • nie wgranie narzędzi analitycznych,
  • nie przeniesienie title, nagłówków, formatowania, linkowania wewnętrznego,
  • przebudowa menu – usunięcie części kategorii – zmiana nazewnictwa,
  • usunięcie asortymentu przy przeniesieniu – wygenerowanie dużej liczby 404,
  • niepoinformowanie firmy SEO o przeniesieniu.

Tak naprawdę nie ma gwarancji, że wszystko pójdzie dobrze i nie stracimy dawnych pozycji w Google. Dlatego tak ważne jest aby każdy, kto będzie bezpośrednio zaangażowany w migrację strony internetowej współpracował z profesjonalistą SEO.

Skutki błędnie przeprowadzonej migracji
Skutki błędnie przeprowadzonej migracji

Podsumowanie

Niezależnie od tego, z jaką migracją będziemy mieć do czynienia, należy przygotować się na wahania pozycji i widoczności strony. Po każdej z nich strona musi się na nowo zaindeksować – a im większa witryna (np. sklep z tysiącami produktów) tym może trwać to dłużej – od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy. Google musi w takich sytuacjach na nowo “nauczyć się” naszej strony, zacząć ją czytać i indeksować, co często wymaga sporo czasu i cierpliwości. Notuje się wówczas spadki pozycji, widoczności i ruchu organicznego, które zwykle trwają kilka tygodni. Migracji jednak nie należy się bać – zmiana layoutu sklepu może np. znacznie poprawić UX naszej strony, przenosiny na lepszy CMS mogą usprawnić pracę naszego sklepu, a zmiana domeny może pomóc brandingowo lub w przypadku filtru Google.

  4,17 / 5 ( 12 )
Autor
Delante to agencja marketingu internetowego, specjalizująca się w generowaniu ruchu na stronach z wyszukiwarek internetowych (SEO/SEM) i z reklam płatnych. Ponad 80% naszych klientów to szybko rozwijająca się branża e-commerce.

Ostatnio na naszym blogu

Jesteś ciekawy, jak wygląda pozycjonowanie sklepów internetowych, a może chcesz wejść na rynek szwajcarski i ciekawi Cię, jak wygląda pozycjonowanie zagraniczne? Na naszym blogu znajdziesz odpowiedzi na te pytania i wiele innych porad ważnych dla rozwoju Twojego biznesu.